Słuchajcie może bliżej portów nie koniecznie się opłaci przechowywać. Ale ja jestem z rejonów co Jahooo czyli Zamojszczyzna i potwierdzam to co on mówi.
U siebie z ojcem też wszystko przechowujemy, na sprzedaż we wrześniu idzie przyczepa lub dwie tak aby było na zasiewy a potem kurs lub dwa w zależności od sytuacji. Z resztą czekamy na styczeń - marzec. Owszem jest ryzyko, że się to nie opłaci ale to za często się to nie zdarza (nie prowadzę statystyk) ale z tego co kojarzę to potwierdzam słowa kolegi. (w 2015 roku nie zarobiło się na przechowaniu). W 2016 niemal wszystko u nas poszło do Glencore Werbkowice. Sprawdzałem różnicę w cenie pomiędzy sierpniem a marcem to było 100zł netto. Może przy tonie lub 2 to nie robi komuś różnicy ale jak dla mnie różnica w cenie to 2/3 składu RSMu, który kupiliśmy na jesieni. Co do kosztów i strat ziarna: Co roku magazyn jest zamieciony na błysk i opryskany na wołka. Odpukać, nigdy na skupie nic nie znaleźli. Koszt trutki na szczury to raczej nie duży. Straty ziarna owszem są, ale idzie to dla kur i do stawu także się nie marnuje.
I też jest tak, że w żniwa sprzedają Ci co mają kredyt albo nie zapłacone nawozy z jesieni i oni sprzedadzą po każdej cenie jaka będzie bo muszą.
A tak z innej beczki czy ktoś z was podpisywał umowę na sprzedaż do Animexu/Agriplusu w Zamościu? Chodzi mi o klauzule, że trzeba sprzedać powiedzmy te 100ton o określonych parametrach ale gdy się okaże, że faktycznie tyle nie mamy to ścigają ludzi? Kolega w sezonie podpisał z nimi na 50t a sprzedał chyba 30t to nic mu nie mówili ale chciałbym się zapytać szerszego grona. Może ktoś ma doświadczenie z nimi?