Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. Stare 40stki Husqvarny to naprawdę jedna z najlepszych pił. Nigdy takiej nie miałem ale piłowałem kilkoma i zawsze byłem w szoku, że tak mała piła ma takie kopnięcie. Tak więc jeśli macie ten model to nie sprzedawajcie. Części są nowe i używane. Nawet jeśli remont wyniesie dwa razy więcej niż nowa tej klasy to i tak warto. Te ilości drewna o których piszecie to może i marketówkami można robić pod warunkiem,że się ma stalowe nerwy i lubi hazard...jedziesz do lasu a tam ruletka...zapali czy nie zapali Swoim Jonseredem przez jakieś 15 lat wycinałem i przeważnie ciąłem na pieńki ok. 200 mp. Jak już pisałem to spora piła. 5 KM. z haczykiem z silnika 70 cm3. Zbiornik paliwa 0,75 L i kończy się dość szybko Sama piła bez prowadnicy i łańcucha prawie 7 kg. Dziś już używana tylko do zadań specjalnych ale idzie jak dzika nie ważne czy tnie lipę czy metrowej średnicy dęba bo w każdym przypadku nie da się jej zadusić a spod łańcucha jak to mówią makarony się sypią. Teraz już takich sprzętów nie robią tak jak i w innych dziedzinach techniki to co trwałe nie opłaca się producentom. Jak bym teraz musiał kupić nową piłę o mocy ok. 5 KM to chyba bym kupił Echo bo mała się u mnie sprawdza a dużą oglądałem w sklepie i robi dobre wrażenie. Jeszcze na koniec powiem Wam czym różni się profesjonalna piła od amatorki. W pro piła ma chodzić na pełnym gazie i przy pełnym obciążeniu aż wypali cały zbiornik paliwa, przerwa na tankowanie i dalej to samo i tak dzień po dniu. Amatorska wytrzyma taką pracę może 2 do 5 zbiorników i już po pile.
  2. extrabyk

    Landini Vision 105

    Tak Cię już DPF w Kubocie wnerwił, że szukasz czegoś bez DPFa z ładowaczem do codziennych obrządków
  3. Taka cena zakupu to OK. Też tak liczyłem bo osie starego (nie znaczy gorszego) typu da się kupić po 1.000 a goła rama też w tych granicach. Pisałem odnośnie tego co inni pisali, że 10 tyś bo to to już by było przegięcie. Nowsze naczepy sprzedają w kawałkach bo idą na naprawy po wypadkach a stare już idzie kupić tanio zwłaszcza, że są bardzo niskie ceny złomu. Co do cen złomu to też pisałem o tych cenach,które płacą na skupie a nie tych jakie chcą przy sprzedaży bo te nie dość, że nie spadły to nawet wzrosły...jak mi mówił gość na złomie w Białymstoku "z czegoś musimy żyć jak rynek się załamał". Na dzień dzisiejszy na złomie zapłaciliby za to max 1.500 zł. i to tylko za to,że "gruby złom". Przy skupie dają 30-40 groszy za kilo a sprzedają po 2 zeta. Ot taki kapitalizm
  4. extrabyk

    Fendt 380 GT

    Rozumiem ale jak nikogo nie znajdziesz to może mój kolega Ci pomorze. Dobry mechanik. Przesypał masę ciągników i co najważniejsze zawsze myśli przy robocie. Podaj mi swój numer tel na priw i napisz skąd jesteś. Dam koledze Twoje namiary i może Ci pomoże. On ma takiego GT i robił w nim prawie wszystko od podstaw.
  5. extrabyk

    Orka

    To akurat tak samo jak z obrotowym. Dobrze orze jak wszystko się kupy trzyma a jak wszędzie luzy to ciąg ciągnik w każdą stronę i orze jak radło. To samo dotyczy ramion i wieszaków w ciągniku. Jeśli są już spore luzy to ani obrotowy ani wahadłowy dobrze nie zaorze.
  6. Polecam Echo. Porządna japońska pilarka. Teraz dają 5 lat gwarancji dla osób prywatnych a jak na firmę to chyba 2 lata. Ja kupowałem swoja to było 3 lata gwarancji ale nigdy się ta gwarancja nie przydała. Ostatnio mysz pogryzła pompkę od paliwa i to jedyna "awaria" od chyba 5 czy 6 lat. Mam jeszcze dużą piłę Jonsered. Trochę ponad 5 KM i to jest sprzęt pancerny i profesjonalny kupiony jako nowy z 20 lat temu. teraz używam jej tylko do obalania i przecinania dużych drzew a resztę robię tym Echo chyba 2,4 KM jeśli dobrze pamiętam bo pali mało i jest lekka a moje ręce już wystarczająco dostały popalić piłami więc trzeba je już oszczędzać. Co do Stihla i Husqvarny to niestety tylko profesjonalny sprzęt od nich jest jeszcze coś wart. Reszta to zabawki dla działkowiczów.
  7. Kolego chyba dawno na złomie nie byłeś i nie wiesz jakie ceny za złom od roku...na złomie daliby za to max 1.200 zł. przyjmując, że waży to 3 tony. To jest sama rama z osiami na starych oponach więc za co tu dawać 10 tyś...chyba,że rubli białoruskich Zrób do tego wózek, ogarnij osie (przesypanie łożysk i hamulce), dorób konstrukcję pod podłogę oraz samą podłogę i przy cenie 10 tyś wyjdzie astronomiczna suma. Według mnie budowa lawety na bazie naczepy od TIRa ma sens tylko jeśli ktoś przewozi tysiące bel na spore odległości dużym, ciężkim i szybkim ciągnikiem. Chyba najlepszy do tego byłby JCB Fastrac. Na łąkę czy pole po deszczu z tym nie wjedziesz i to z żadnym koniem na przodzie. Za 10 tyś to można kupić porządną niską przyczepę z bortami i często z plandeką na stelażu i do tego zarejestrowaną. Taką przyczepę można wykorzystać do wielu innych prac w gospodarstwie niż taką naczepę. To oczywiście moje zdanie oparte na własnych spostrzeżeniach i doświadczeniach.
  8. extrabyk

    Landini Vision 105

    Jak byś miał takie opony w Kubocie to dalej zawracałbyś w miejscu...no ale to Kubota B)
  9. extrabyk

    Orka

    Lemken ma w swojej ofercie te pługi do dziś a co do masy to jest parę szczegółów. Otóż jak się porówna pług wahadłowy z pługiem obracanym ale o takiej samej szerokości roboczej to już będzie do 500 kg. na plus dla wahadłowego. do tego dochodzi rozłożenie masy, która przy pługu wahadłowym jest zdecydowanie bliżej ciągnika niż w pługu obrotowym. Tak więc jest to ciągle dobra i ciekawa alternatywa dla posiadaczy dość silnych ciągników z dość słabą hydrauliką bo pług obrotowy ma dużo większe zapotrzebowanie na moc i wydajność hydrauliki. Jeśli ktoś ma gleby w dobrej kulturze i bez kamieni to naprawdę warto "zaryzykować" zakup pługa wahadłowego.
  10. Jak już się rozkręcisz to proponuję dokupić drugą butlę z mieszanką z argonem i będziesz miał do bardziej odpowiedzialnych spawów, do spawania delikatnych elementów i tam gdzie dobrze by było żeby spaw ładnie wyglądał. Różnica w wielu przypadkach jest duża więc watro.
  11. extrabyk

    Fendt 380 GT

    Mój dobry kolega naprawiał skrzynię w takim GT ale my jesteśmy z podlaskiego...jednak on bywa czasem we Wrocławiu więc podaj mi swój numer tel na PW to może jakoś uda się Ci pomóc w tym temacie jeśli nie znajdziesz innego fachowca.
  12. Bo tu jak ze wszystkim trzeba zachować umiar i rozsądek. Jednak taka kamera za dużą gabarytowo maszyną, przyczepą czy kombajnem to bardzo dobre ułatwienie pracy oraz podniesienie bezpieczeństwa przy manewrach gdy nie mamy nikogo kto może stać z boku i kontrolować to co robi operator. Najważniejsze jak dla mnie i najbardziej godne uwagi w tym temacie jest to w jak rozbudowany i szczegółowy sposób kolega pokazał jak to zrobił. Wnioskując po tym w jakim ciągniku ma to zamontowane można się domyślić, że stać by go było na kupno gotowego zestawu a mimo to wykorzystując swoją wiedzę i umiejętności zrobił taki zestaw sam i to zasługuje na pochwałę pod każdym względem.
  13. Dokładnie tak jak piszesz i nie ma co słuchać tych co mówią "a tam i tak będzie stało" bo życie uczy, że oszczędzanie na wszystkim nie zawsze przynosi oszczędności na wszystkim
  14. extrabyk

    Widły do palet.

    Z wierceniem za dużo zabawy. Wystarczy jak zaznaczysz na szynie miejsca na cięcie co 10 cm. i "kątówką" natniesz odpowiedniej szerokości i głębokości szczeliny na blokadę.
  15. Na robociźnie można spokojnie oszczędzać ale na materiałach jeśli się na siłę oszczędza to potem dużo więcej dokłada. Tak więc rób co się da sam ale nie oszczędzaj na tych paru prętach do zbrojenia i cemencie do betonu żeby nie było jak na "komunistycznej" budowie majster krzyczy do roboli : lać wodę, sypać piach, nie oszczędzać na materiałach :lol:
  16. extrabyk

    Widły do palet.

    Dobra robota. Zrób jeszcze dokręcane blokady od zewnątrz górnej szyny bo jak tego nie ma to łatwo sobie na nogi przez przypadek przy rozsuwaniu wideł zrzucić ten nie lekki przecież kawał żelaza. Przydały by się też na górnej powierzchni szyny wycięcia do blokowania wideł w konkretnej pozycji ale chyba Twoje widły nie mają tych blokad.
  17. extrabyk

    Orka

    Cześć. Wahadłowy ma swoje zalety o których napisałem wyżej ale ma też trochę wad. Ma trochę większe zapotrzebowanie na moc niż dobry klasyczny pług oraz nie za bardzo da się zaorać ugór lub pole w bardzo złej kulturze. Na upartego się da ale wtedy to potrzeba dużo mocy bo do zadowalających efektów w takich warunkach trzeba jechać dużo szybciej. Znajomy miał przez kilka lat wahadłowy z Famarolu. Wykonany był solidnie i mimo, że u nas kamieni dużo to nawet nic się nie gięło czy łamało. Ursus 1614 chodził z czterema skibami i jeśli pole było w miarę zadbane to efekt był bardzo dobry i ciągnik szedł bardzo lekko. Niestety większość pól miał mocno zapuszczonych i tam orka już nie wyglądała zadowalająco a poczciwa szesnastka ledwo ledwo dawała radę. Tak więc o kilku latach pług sprzedał. Nawet żałowałem,że dowiedziałem się po fakcie bo poszedł bardzo tanio i sam bym go chętnie kupił. Widziałem w galerii Twój nowy nabytek. Fajnie by się prezentował z Twoim Intenationalem ale skoro masz chętnego kupca to sprzedawaj a do następnego sezonu coś tam na pewno ciekawego znów znajdziesz. W koncu tam kupujesz z pierwszych rąk więc zawsze pewniej i taniej.
  18. extrabyk

    Orka

    Bardzo inteligentny komentarz.... :lol:
  19. Tego więc wszystkim życzę bo debili w tym kraju mamy już i tak zdecydowanie za dużo :rolleyes:
  20. MF 135 to prawie dokładnie 235 lub późniejszy 2812. Czyli też nie ma zwolnic w tylnym moście. Moc była różna w zależności od rocznika i mój ma 45 KM. Te z Ursusa miały 38 KM. Ja ma do lasu samoróbkę przyczepkę jednoosiową na dość długim i cienkim ale pancernym dyszlu tak,że dochodząc do koła ciągnika skręcam pod kontem prostym. W zależności od długości ładowanego drzewa da się załadować 2-3 mp. Do lasu mam bliżej niż blisko więc wolę jechać dwa razy niż raz załadować a potem odwalać jakieś akcje bo się zakopie albo drewno się gubi albo koło nie wytrzyma i takie tam przygody jakich pełno maja ci co ładują ile wlezie a potem jeszcze dokładają parę kawałków bo szkoda jechać drugi raz
  21. U mnie mgła była wczoraj a dziś są chmury więc tylko widać,że łysy świeci ale nawet nie wiadomo gdzie on teraz jest ale czy aż tak jest czego żałować to nie wiem ale wiem,że kolega Pietras ma dużo ciekawszy pomysł na tą noc i polecam koledzy brać z niego przykład i to nie tylko z okazji "super" księżyca B)
  22. Nie wiem kolego ile masz lat i czy w związku z tym wiesz kto to był Adam Słodowy ale powiem Ci,że pobiłeś go całkowicie...oczywiście z uwzględnieniem czasów i dostępnych środków kiedyś i dzisiaj. Niestety biorąc pod uwagę to ile ja mam lat to nic (no może prawie nic) nie zrozumiałem z tego co napisałeś w przeciwieństwie do opowieści Adama Słodowego co nie zmienia faktu,że jestem pełen uznania dla Twojej roboty.
  23. Telefony "dają" za złotówkę to co miał wózka nie wziąć zwłaszcza, że pewnie dwa albo i pięć zeta załadował
  24. extrabyk

    Orka

    6 cylindrów bez turbo i coś ok. 115 KM. Fajna maszyna ! Kiedyś jakiś czas szukałem czegoś z serii DX ale w końcu kupiłem wtedy Internationala bo albo stan był straszny albo cena za wysoka na moje możliwości. Później miałem D6006 czyli dużo starszy i mniejszy ale bardzo dobry ciągnik, który pracował u mnie z 8 lat bez żadnej naprawy i w tym roku z żalem go sprzedałem.
  25. Masz dużo racji ale jak się trochę uważa to się go nie zniszczy. Oczywiście jak już ktoś zrobi pełną odnowę to szkoda nawet lakier podrapać...dlatego ja na razie swojego nie picuję Jednak w lesie taki MF 135 bije ciapka na łeb bo zawraca prawie w miejscu no i 45 KM to sporo więcej niż 30 KM z ciapka. Oczywiście ani z tym ani z tym nie ma sensu ciągać po 10 mp. surowego drewna bo czym to później zahamować z góry
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v