Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. To jest diesel więc lata produkcji 51-56. Trochę młodszy niż myślałeś Kupiłeś czy odpuściłeś sobie na razie tą "fanaberię" ?
  2. extrabyk

    Fendt 380 GT

    Jakieś odgłosy słychać ze skrzyni po włączeniu wstecznego czy jest cisza ? Kupiłeś z tą usterką czy już masz go jakiś czas i do tej pory było wszystko dobrze ?
  3. Piszczenia nie słyszę więc nie łatwo Ci coś doradzić ale sprawdź te rzeczy w których są łożyska a więc najpierw alternator i pompa wody oraz sprężarka. Przed naprawą wtrysków też piszczało czy teraz zaczęło ? Ciągnik stał długo nie odpalany ?
  4. No nie wiem czy mniej wrażliwy...wszystko zależy od tego jaki się ma elektryzator...u mnie jak dotkniesz to z butów można wyskoczyć a krowa jak chce wyjść to i tak wyjdzie
  5. Tu masz wszystkie wymiary i masy oraz objętości najbardziej popularnych uniwersalnych kontenerów morskich 20' (6m.) 40' (12m.) oraz 40' HC (podwyższony) http://www.kontenery-polstrug.pl/kontenery-morskie-magazynowe Podłoga to przeważnie sklejka wodoodporna i antypoślizgowa (oczywiście w różnym stanie), która ułożona jest na bardzo solidnej konstrukcji kratownicowej. Blacha ścian to max 2 mm. Są oczywiście odchyłki bo dużo zależy od producenta. Teraz na rynku najwięcej jest kontenerów Chińskich. Generalnie każdy model kontenera ma określoną masę własną (podane masz w linku). Najmocniejsze a więc i najcięższe w kontenerze są pionowe narożniki na których stoją całe piętra kolejnych kontenerów a każdy może ważyć z ładunkiem nawet 30 ton z hakiem oraz podłoga bo na niej spoczywa cała masa ładunku konkretnego kontenera w czasie transportu oraz przeładunku. Tak więc by zachować możliwie niską masę własną kontenera "oszczędza" się na ścianach oraz dachu robiąc je ze stosunkowo cienkiej blachy, której sztywność i wytrzymałość osiąga się przez jej dość wysokie falowanie. Za sprawą tej dość cienkiej blachy ścian sporo kontenerów ulega uszkodzeniom przez źle zamocowany ładunek znajdujący się w kontenerze. Takie kontenery nie przechodzą badań i trafiają na ląd bo już na morze wrócić nie mogą. Generalnie taki kontener to bardzo fajna sprawa w gospodarstwie w wielu zastosowaniach. Można z tego zrobić magazyn lub warsztat i co tam jeszcze komu potrzebne. Z racji masy kontener 6 m. można ustawiać i przestawiać byle ładowarką z długimi widłami, która uniesie te ok. 2 tony. Natomiast 12 m. to już większy problem bo to ok. 4 tony więc często trzeba dodatkowo wynająć dźwig do zdjęcia z ciężarówki i ustawienia na miejscu docelowym. Chyba największymi zaletami kontenerów jest to, że mają raczej stałą wartość więc jak nie jest już potrzebny to można go sprzedać bez większej straty a czasem i z zyskiem oraz to, że taki kontener można ustawić bez żadnych pozwoleń.
  6. extrabyk

    Fendt 380 GT

    Jaki masz z nim problem ?
  7. extrabyk

    Kamień graniczny

    Najgorsze, że przez takich debili człowiek traci nerwy i czasem musi zejść do poziomu debila, żeby nauczyć go jak żyć z sąsiadami w zgodzie. Są i będą niestety takie jednostki, które żyją chyba tylko po to by szukać lub tworzyć problemy tam gdzie ich nie ma...na takich to tylko trzonek od siekiery działa :lol:
  8. extrabyk

    Quad

    Dałem ten link jako ciekawostkę. Cena na pewno będzie dość zaporowa. Tego typu maszynę może kupić albo dość zamożny hobbysta albo ktoś kto będzie miał klientów na obornik lub kompost, który trzeba roztrząść na ograniczonej przestrzeni lub na przykład w szklarni lub tunelu foliowym. Można do tego zaczepić quada ale też jakaś terenówkę lub taki mały ciągnik ogrodniczy typu Iseki, Kubota itp. konstrukcje. Ja obornika trochę mam po zimie bo jak jest zimno to karmię w jednym miejscu i dość szybko powstaje gruby "dywan" na którym jest cieplej bydłu leżeć przy dużych mrozach. Jednak tak powstały obornik nie jedzie u mnie na pole tylko leży i przemienia się w kompost w czym mu pomagam przerzucając kilka razy w roku żeby napowietrzyć. Dopiero taki kompost stosuję na pastwiska. Trochę też sprzedaję wiosną i jesienią tym co znają wartość tego "złota". Jak nie ma dużych mrozów to tak jak opisałem wcześniej karmię na pastwisku i w ten sposób oszczędzam sporo czasu i kasy. Co do maszyn rolniczych do pracy z końmi to sam się zdziwiłem ile się tego produkuje i sprzedaje na całym świecie i to nie chodzi o jakieś zacofane kraje bo tam akurat jest teraz parcie na konie mechaniczne lub pracuje się wołami z racji ceny koni oraz tego,że w wielu z tych krajów koń nie wytrzymał by z racji klimatu. Maszyny konne kupowane są w zachodniej Europie, USA i Kanadzie przez hobbystów, którzy chcą w ten sposób kultywować tradycję swoich dziadków. Jest też dość duży ruch ludzi, którzy chcą prowadzić swoje czasem dość duże farmy całkowicie ekologicznie a więc bez użycia maszyn spalinowych. Do tego dochodzą mniejszości (wcale nie takie małe) religijne, które również ciągle używają wyłącznie koni do pracy na roli. Rodzi się z tego na tyle duży rynek maszyn, że są organizowane międzynarodowe targi takich maszyn i są to naprawdę duże imprezy z pokazami pracy, na które przyjeżdżają fascynaci z całej Europy, USA i Kanady. Myślę,że jest to wspaniała możliwość pokazania maszyn i technologi uprawy ziemi, które już tak dawno zniknęły z pół.
  9. extrabyk

    Pronar

    Wygląda na to, że buraki przymarzły do podłogi przyczepy.
  10. Właśnie najgorsze jest to,że dopiero zima się zaczyna i do wiosny daleko a już by się chciało posiać te dynie...a co dopiero doczekać kiedy urośnie i pokaże swoje możliwości :blink:
  11. extrabyk

    Kamień graniczny

    Dokładnie tak jest ale są tacy co tego nie rozumieją. U mnie jest taki jeden debil co na podstawie tego co jest na Geoportalu wyorał wszystkie miedze na około swoich pól. Do tej pory był spokój. Miedze były nie ruszone po kilkadziesiąt lat a ten teraz próbuje wprowadzać swoje nowe porządki. Ludzi już tym wkurwił na maxa i chyba nawet nie wie, że się ciemne chmury nad nim zbierają...teraz pewnie się dowie bo z tego co wiem to czyta wszystko co ja piszę na AF...
  12. extrabyk

    Quad

    Do quadów jest sporo maszyn i urządzeń do zastosowania w rolnictwie. Oczywiście nie wszystkie są sensowne ale każdy znajdzie coś dla siebie. Na zachodzie chyba w każdej farmie zwłaszcza tej z jakąś hodowlą jest jakiś quad. Niestety w naszych realiach to dość drogie "zabawki" więc nie są na razie zbyt popularne. Porządny quad kosztuje sporo i to nawet używany a do tego jest dość drogi w utrzymaniu bo części są drogie. Tanimi chinolami nie ma co sobie oczywiście głowy zawracać. Szukając czego innego trafiłem na coś takiego... http://www.cynkomet.pl/index.php/2014-07-16-21-46-25/rozrzutniki-obornika/dzik Znając życie cena pewnie zaporowa ale wygląda to fajnie. Widziałem już coś w tym stylu do pracy z końmi a tu proszę też z koniem ale mechanicznym
  13. extrabyk

    Zima na Podlasiu

    Energetyków to ciągle coś zaskakuje. Jak nie mokry śnieg to marznący deszcz a jak nie to to silniejszy wiatr. W moich stronach wszystkie linie idą przez lasy więc jak tylko pogoda zaszaleje to wszystko się łamie i rwie. Powinni na takich terenach dawać wszystko w ziemi i byłby spokój a tak to co najmniej kilka razy w roku kilka godzin lub czasem dni bez prądu. Nie mówiąc już o tym ile słupów stoi w polach i na łąkach co przeszkadza nam rolnikom i psuje krajobraz a jak coś naprawiają to muszą wjechać sprzętem i straty są nieuniknione. Z całej tej firmy to szacunek należy się tylko tym co bez względu na pogodę, porę dnia czy nocy wchodzą a słupy i naprawiają uszkodzone linie. Reszta to pasożyty. Powinno się zwolnić 90 % kadry biurowej firm energetycznych a rachunki za prąd mogły by być niższe o kilkadziesiąt procent bo to właśnie pensje tych nierobów podnoszą ceny energii.
  14. Cena może i nie mała ale nasiona z dyni, która urosła duża więc jest większe prawdopodobieństwo dobrych genów a więc tego,że z tych nasion również wyrośnie coś dużego. Do tego koszty wysyłki a co najważniejsze to lepiej dać zarobić koledze z AF niż jakimś pośrednikom, którzy skoro tak tanio sprzedają nasiona to albo maja je z Chin albo ktoś za grosze kupuje dynie od rolnika, potem ktoś za grosze te nasiona wyciąga i suszy....efektem takiego wyzysku jest tani produkt końcowy. Wszyscy lubimy kupić coś tanio ale trzeba pamiętać o tym,że dzieje się to najczęściej kosztem jakości kupionego towaru albo wyzyskiem pracowników czy rolników w naszym kraju lub gdzieś w świecie. Chyba wszyscy chcemy sprzedawać owoce naszej pracy za godziwe pieniądze więc nie ma co marudzić tylko kupować albo nie kupować. W końcu nie kupuje się tego żeby obsiewać hektary tylko żeby mieć parę sztuk dla satysfakcji
  15. Trochę błota też jest po wyjechaniu z pola na drogę ale gówna jest zawsze więcej bo lecą czasem między adapterem a przenośnikiem takie kawałki, że na taczkę by tego na raz nie zabrał Myślę,że nowe maszyny powinny mieć taką zasuwę w standardzie bo dzięki temu drogi będą czyściejsze i bezpieczniejsze a na dodatek taka zasuwa pozwala rozszerzyć zastosowania rozrzutnika w gospodarstwie oczywiście pod warunkiem, że adapter da się w miarę szybko i łatwo zdemontować.
  16. Faktycznie Pronar maluje swoje wyroby dość solidnie. Te rozrzutniki ogólnie wyglądają dobrze ale mają jedną jak dla mnie dużą wadę. Otóż nie ma możliwości szybkiego zdjęcia adaptera i tym samym wykorzystania nie taniej przecież maszyny do innych celów w gospodarstwie poza wywozem obornika i ewentualnie wapna ale do tego też nie za bardzo nadają się talerze na dole pionowych ślimaków. Z tego co widać nie ma tu zasuwy a więc pewnie jest za dopłatą a co jak co ale to w nowej maszynie powinien być już standard. Chyba każdego wnerwiają zawalone gównem drogi w okresie gdy wszyscy wywożą masowo obornik
  17. Sporo można się dowiedzieć z wymiany doświadczeń ale właśnie własne bydło nauczy Cie najwięcej i najszybciej... pod warunkiem,że często i z uwagą obserwujesz zachowania w stadzie....to samo zresztą jest z ludźmi tyle tylko,że bydło szybciej się uczy
  18. extrabyk

    Quad

    No i fajnie,że tak masz i tak myślisz. Ja również korzystam z usług ale też i robię usługi bo tak jak pisałem wszystkiego albo się nie da mieć albo to nie ma sensu. Nad jakimś prostym, tanim ale dobrym ciągnikiem jednak powinieneś pomyśleć bo ani auto ani Quad nie zastąpią ciągnika w gospodarstwie i to nawet takim hobbystycznym. Do ciągnika prosta włóka łąkowa i jeśli nie miałby ładowacza to proste widły na podnośnik. W ten sposób będziesz mógł w odpowiednim czasie zrobić włókowanie oraz w razie potrzeby przetransportować belę w odpowiednie miejsce. Te prace jak i wiele innych drobnych prac lepiej jest wykonać samemu swoim sprzętem bo ciężko ot kogoś kto Ci przyjedzie na 15-20 minut i to wtedy gdy jest to potrzebne.
  19. Jak masz zdrową ramę i silnik z Terrano to masz dobre auto na lata do pracy. Po zimie sprawdź dokładnie ramę i zderzaki z przodu i z tyłu bo przez tą sól na drogach jest tak,że wszystko pięknie wygląda aż tu nagle palec można w zderzak włożyć :blink:
  20. extrabyk

    Zima na Podlasiu

    Buraków to akurat wszędzie pełno i to nie na polach :lol:
  21. Kolega @gortat ma rację. Też hoduję bydło przez cały rok na dworze i też wykorzystuję od paru lat zimowe karmienie do użyźniania gleby oraz zaoszczędzenia czasu i pieniędzy traconego na rozwożenie obornika. Jak zaczynałem to stawiałem belę siana lub owsianki i bydło jadło to przez parę dni sporo przy tym marnując paszy. Były to 4 jałówki i nie było między nimi na tyle dużych zgrzytów by któraś nie była dopuszczona do paszy. Teraz stado ma ponad 40 szt. w różnym wieku i różnej płci. Gdybym postawił im belę tak jak kiedyś to jadła by jedna krowa ze swoim potomstwem oraz główny byk. Reszta nie ma szans na to by jeść do puki te nie pójdą pić. Jak wrócą to koniec swobody i wszyscy muszą się rozejść. Każda inna krowa, jałówka czy cielak jest natychmiast brutalnie przywoływana do porządku przy każdej próbie złamania zasad w stadzie. Byk raczej spokojniejszy ale jak mu z drogi nie zejdzie jakiś naiwny młody byczek (tak do 1 roku) to leci w powietrze. To samo zresztą z belą, która dość szybko zostaje rozproszona i marnuje się bardzo dużo paszy. Tak więc od chwili gdy moje stado się powiększyło każdą belę rozwijam. W zależności od beli jest to 20-30 metrów. Następnie roznoszę na kupki tworząc trzy rzędy takich kupek. Stado szybko się dzieli na grupki według pozycji zajmowanej w stadzie i wszystkie mają możliwość jedzenia w tym samym czasie i tyle ile chcą. Przy tej metodzie prawie nic nie zadeptują więc nie ma strat paszy a odchody są też bardzo równomiernie rozłożone na miejscu karmienia. Każdego dnia karmię w innym miejscu a na miejscach, gdzie wiem,że jest bardzo słaba ziemia powtarzam karmienie co parę dni. Wczesną wiosną lecę po wszystkim włóką łąkową i nasiona traw oraz odchody są mieszane z ziemią. Efekt użyźnienia i "podsiewu" jest widoczny już w końcu maja.
  22. Trzeba kontrolować stan ramy bo potrafi momentalnie tak skorodować, że potem to już nie ma czego nawet spawać. Silniki ekonomiczne ale też rewelacji jeśli chodzi o żywotność nie ma. Dużo lepszy jest ten z Terrano 2.7 td. Chyba były seryjnie montowane na niektóre rynki a u nas często ludzie przekładają te silniki lub zlecają to warsztatom od aut 4x4. Generalnie jak jeździ to trzeba jeździć ale jak się silnik posypie to nie naprawiać tylko przejąć ten z Terrano.
  23. extrabyk

    Quad

    Jest dokładnie tak jak piszesz i każdy powinien dobierać sposób prowadzenia swojego gospodarstwa do swoich lokalnych warunków. Też bym chętnie kupował gotowe siano zamiast ładować kasę w sprzęt wykorzystywany parę dni w roku oraz tracić czas na koszenie,przewracanie, grabienie itp. itd. Jednak można tak robić gdy jest możliwość kupna dużej ilości siana w bliskiej odległości oraz po przyzwoitych i stabilnych cenach...a to jest bardzo trudne. Blisko siebie nie kupię ani siana ani słomy. Z większych odległości jest za drogo. Do tego dochodzą wahania cen. W minioną zimę ceny beli siana dochodziły do 200 zł. a słomy często przekraczały nawet 100 zł. Przy zapotrzebowaniu ok 400 bel paszy na zimę to przy takich cenach wartość paszy może przekroczyć wartość karmionego stada...ale ogólnie rozumiem i popieram Twój tok rozumowania. Jest jeszcze jeden ważny aspekt tego, że nie wszyscy muszą mieć wszystko swoje. Otóż dzięki temu ktoś zarabia na robionej Tobie usłudze. Jeśli Ty masz kasę na tą usługę a on u Ciebie zarobi to wszystko jest tak jak być powinno i każdy się rozwija. Jeśli wszyscy mają wszystko i wszystko robią sami to jest zastój a nie rozwój...jednak przy mentalności polskich rolników nie ma co się spodziewać szybkiej zmiany w poglądach na ten temat.
  24. extrabyk

    Zima na Podlasiu

    U mnie wczoraj nasypało a w nocy dosypało do 25 cm. mokrego śniegu. Nałamało drzew. Prądu nie było ponad dobę...się zaczyna... Co do driftu to ciągnikiem też da się trochę d*pą pozamiatać B) Zimówki do ciągników też są. Można to spotkać w Szwecji, Norwegii i Finlandii głównie na ciągnikach pracujących zimą przy odśnieżaniu. To raczej drogie opony więc mają je tylko te ciągniki, które na nie zarabiają a u rolników prawie wszystkie ciągniki używane zimą mają za***iste łańcuchy na koła napędowe...ale na takich porządnych łańcuchach driftu już się raczej nie zrobi.
  25. extrabyk

    Pryzma

    Diabeł Tasmański
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v