extrabyk
Members-
Postów
8394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez extrabyk
-
- 31 komentarzy
-
- bydło
- szkocka rasa
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Współczuję rodzinie i znajomym tego człowieka. W zeszłym roku podobnie zginął mój bardzo dobry kolega. W tym roku następny położył Zetora 8145 na bok przy dużej prędkości. Ciągnik ogólnie dobity ale hamulce miał zawsze jak brzytwa a tego dnia zaraz po tym jak mu bieg wyskoczył przy zjeździe ze stromej góry i nie mógł go włożyć z powrotem to okazało się, że nie ma hamulców. Chciał wyhamować skręcając delikatnym łukiem ale rozpędzony Zetor pchany przez prasę poszedł na bok. Kolega mocno poobijany ale przeżył. Kabina do kasacji. W tym roku kupiłem nowy ciągnik bez kabiny ale z fabrycznym pałąkiem bezpieczeństwa, którego mam nadzieję nie będę miał okazji testować. W całym kraju jest masa ciągników bez kabin lub z kabinami typu "blaszanka". Gdyby KRUS nie był w tym kraju tylko do dojenia rolników i nadawania znaków bezpieczeństwa maszynom,które nawet nie powinny wyjść po za fazę projektu można by szybko i bez kosztów ze strony rolników wyposażyć te ciągniki w porządne pałąki bezpieczeństwa dla naszego bezpieczeństwa i przyzwoite fotele dla naszego zdrowia.
-
Konstrukcja stalowa dachu.
extrabyk odpowiedział(a) na kris148a temat w Budynki i obejścia gospodarskie
24 metry rozpiętości i delikatna konstrukcja stalowa to bardzo słaby pomysł. Oczywiście są różne strefy śniegowe w Polsce ale trzeba pamiętać o anomaliach pogodowych i widzieć,że wszędzie kiedyś może napadać za dużo mokrego śniegu. Poczytaj o tego typu katastrofach budowlanych w ostatnich latach. Pewnie z tego powodu projektant coś kręci nosem i wymyśla. -
Zalesić możesz ale pamiętaj o tym, że z każdej strony od pola musisz zostawić pas nie zalesiany (nie pamiętam szerokości ale znajdziesz w necie) i wyniku tego nie zostanie Ci zbyt wiele tego "lasu". Nie mówiąc już o tym,że zdrowy rozsądek nakazuje kupić taka działkę rolnikowi użytkującemu pole obok bo wchodząc w pola z tym "lasem" na stałe zniszczysz i tak kiepski ustrój rolny. Chyba,że temu lub tym sąsiadom wisi ta działka i to co z nią będzie. Musisz jednak i tak pamiętać o dopuszczalnej prawem odległości lasu od użytków rolnych bo wcześniej lub później możesz mieć problem z sąsiadem, który zresztą słusznie ze swojego punktu widzenia upomni się o tą wolną od zadrzewienia przestrzeń przy swoim polu.
-
Czyli tak jak napisałem nie dość, że nic nie naprawili to jeszcze zniszczyli Ci łąkę. Wiesz dlaczego ją zniszczyli ? Bo po pierwsze mają w d*pie tą łąkę i Ciebie a po drugie Prawie nie ma w Polsce firm profesjonalnie wyposażonych do jakiś konkretnych prac. W tym wypadku melioracyjnych. Do przetargów stają wszyscy co mają jakąś koparkę. Jak właściciel kumaty a praca duża to kupują pod tą konkretną robotę przynajmniej sprzęt na szerokich gąsienicach ale normą jest niestety 20 tonowa koparka na budowlanych gąsienicach 50-60 cm. a to całkowita porażka. Ze świeczką szukać firm mających wozidła gąsienicowe lub kołowe ale na specjalnym ogumieniu a do nich odpowiednie ciągniki żeby takim sprzętem odwozić urobek. Zamiast tego co chwila zapadająca się koparką operator rozrzuca na odpier**l wszystko na boki. Potem mówią,że wyrównają ale zanim w tą "kaszę" da się czymś wjechać to robota odebrana, zapłacona a po firmie ani śladu a rolnik zostaje z tym sam i bronami coś tam stara się poprawić. Często jeszcze zostaje do wyciągnięcia z błota i wybrania masa korzeni. Szkoda gadać. Przy normalnym i racjonalnym podejściu do takich prac można przy okazji czyszczenia rowu czy żeki zrobić jeszcze dużo innych potrzebnych rzeczy wykorzystując odbierany środkami transportu urobek. Piaskiem lub glejem zasypać jakieś miejsca, które trzeba zasypać a czarnoziem wykorzystać do użyźnienia pól i łąk w okolicy....ale do tego trzeba myślenia z jakim można się spotkać na zachodzie a zwłaszcza w Holandii gdzie mają olbrzymie doświadczenie z takimi pracami.
-
Wiadomo,że w gospodarstwie zawsze są jakieś pilniejsze wydatki ale...jeśli sami robimy różnego rodzaju naprawy to warto się przełamać i kupić klucz dynamometryczny. To już nie są jakieś wielkie pieniądze bo wcale nie musi to być jakaś markowa "Beta" czy coś w tym stylu. Można też dziś choćby przez net dowiedzieć się co i jakim momentem należy dokręcić w najbardziej wyczulonych na to miejscach. Jedna źle dokręcona głowica szybko przynosi straty dużo większe niż koszt całkiem porządnego klucza. Można też taki klucz kupić do spółki z porządnym kolegą...więcej ludzi do takiej spółki nie polecam bo potem nie wiadomo gdzie ten klucz jest
-
Tak jak piszesz teraz zamówienia publiczne to mega lipa i mega przekręty. Jeśli coś się robi to tylko po to żeby jakaś firm miała robotę i kasę a nikogo nie obchodzi czy ta robota ma jakiś sens. Chora kasa idzie już na sama dokumentację, którą robi często jakiś student za parę groszy wynajęty przez "biuro projektowe", które wygrało przetarg. Ani przedstawiciel biura ani tym bardziej student często z drugiego końca polski (bo wszystko odbywa się przez internet) nie był ani razu w miejscu przyszłej inwestycji. Nie ma też żadnych konsultacji z mieszkańcami i co najważniejsze z właścicielami gruntów na których taka inwestycja ma być wykonana. Efektem są takie właśnie "kwiatki" jak u Ciebie a do tego często zniszczone ciężkim sprzętem grunty rolników. Tak się w naszym kraju wyrzuca NASZĄ kasę dosłownie i w przenośni w błoto. ;[ Zapomniałem jeszcze dodać, że Ci co stoją za organizacją takich inwestycji dostają potem nagrody od starostów, wojewodów, prezydentów i ministrów za swoją pracę a właściwie wręczają sobie te nagrody nawzajem.
-
@ Prorok. Bardzo możliwe,że bobry w Twoich stronach pochodzą z mojego gospodarstwa...parę lat temu była taka akcja przesiedlania bobrów i ze trzy lata pod rząd przyjeżdżali studenci z jakiegoś uniwersytetu w Krakowie i mówili,że to co u nas łapią to na południe Polski jedzie zasiedlać nowe tereny B) @ Merol1987 Masz całkowitą rację ale rolnik tak jak z innymi szkodami i problemami w tym kraju zostaje praktycznie sam. Państwo o nas nie dba. Każdy tylko ręce w nasze kieszenie wkłada żeby coś wyrwać bo nam Chujnia Europejska miliony za nic daje....a nam jest po prostu zbyt często zbyt ciężko. Rolnik zmęczony wszystkim i przybity problemami wnerwia się na wszystko co mu szkodzi a w tym na dziką zwierzynę. Gdyby działał dobry system szacowania szkód i rzetelnych wypłat odszkodowań to wszyscy byśmy się cieszyli z tego,że na co wieczór stado saren pasie się na polu lub jak w tym przypadku bobry coś zalały. Wszyscy byliby zadowoleni ale u nas to raczej nie możliwe. Tak więc dalej będziemy dziczeć i wnerwiać się na zwierzynę, sąsiadów i na wszystko na czym możemy się wyżyć. Smutne to ale prawdziwe. @Gotchisc. To,że myśliwi będą mogli odstrzeliwać pewną ilość bobrów w pewnych rejonach tak na prawdę nic nie zmienia. Bobry nadal są i będą pod ochroną. Pod ochroną są również tamy przez nie budowane. Wiadomo,że wielu rolników to robi ale wystarczy, że zobaczy to ktoś kto będzie chciał z tym coś zrobić, zrobi zdjęcie lub nagra filmik i duże problemy gotowe. Za zniszczenie siedliska bobrów a tama do tego należy można pójść siedzieć szybciej i na dłużej niż za pobicie sąsiada. Rozumiem,że wielu z nas jest bezsilnych w stosunku do bobrów ale trzeba uważać co się robi a nawet co się pisze na forum czy innych ogólnodostępnych mediach bo nadgorliwych i upierdliwych donosicieli jest pełno wszędzie....
-
-
W dzisiejszych czasach dzikich zakupów wszystkiego co się świeci za chore pieniądze, które najczęściej nie mają odzwierciedlenia w realnej wartości maszyny taki pomysł jest naprawdę watr uwagi i poparcia. Kolega zrobił coś z niczego i to u niego działa. Chwała mu za to. Co z tego,że ktoś ma opryskiwacz za 100 tyś. zł. jak pojęcia nie ma o podstawowych zasadach i robi opryski przy za niskiej lub za wysokiej temperaturze, za silnym wietrze czy w czasie gdy pole oblatują pszczoły. W wypadku opryskiwacza najważniejsza jest świadomość i odpowiedzialność tego kto wykonuje zabieg. Nowy i nawet markowy opryskiwacz też może w każdej chwili zacząć gdzieś przeciekać bo producenci szukając oszczędności pakują coraz tańsze komponenty. Tak więc najwięcej zależy od opryskującego czy i kiedy zobaczy jakąś niesprawność i jak na nią zareaguje. Jeśli kolega, który zmontował tego "Mad Maxa" jest odpowiedzialny to wszystko tak połączył,że przecieków nie ma i niech mu ten opryskiwacz służy do momentu aż będzie mógł i chciał kupić nowy fabryczny. Chociaż jak by trochę pokombinował i wykorzystał doświadczenia z budowy oraz eksploatacji tego to pewnie mógłby zrobić jeszcze coś co poza działaniem będzie również wyglądało profesjonalnie. Tego trzeba koledze życzyć a nie jak co "bardziej zorientowani" w temacie czepiać się zbiornika... a tak na marginesie to w tych zbiornikach po całym świecie wszelkimi środkami transportu od dostawczaków, przez TIRy po samoloty jest wożona często taka chemia, że wszelkie środki ochrony roślin przy nich są jak kompot albo rosołek babuni...tak,że tego B) Jeśli jednak ktoś nie jest w pełni pewny tych zbiorników to można go wykorzystać tylko do czystej wody a ciecz roboczą mieć tylko w opryskiwaczy z tyłu. Ten sposób wyeliminuje problem braku możliwości zlania do końca cieczy z tego zbiornika.
-
Tu masz całkowitą rację kolego. Gdzie tylko się da powinno się kopać mniejsze lub większe zbiorniki retencyjne. Czyli na każdym mniejszym czy większym strumieniu powinny takie zbiorniki powstawać ale do tego potrzebne są rozwiązania systemowe stworzone przez rządzących a im to wisi. Teraz, żeby rolnik mógł zrobić taki zbiornik musi pokryć wszystkie koszta pozwoleń i ekspertyz a potem wszystkich robót ziemnych. Do tego masa straconego czasu i nerwów. To państwo powinno dbać o takie rzeczy i do nich dopłacać a w wielu przypadkach pokrywać w całości bo korzystanie w rolnictwie z takich zbiorników pozwala na oszczędność ogromnej ilości wody pitnej, której to mamy deficyt. Nie wspominając już o tym iż woda z takiego zbiornika jest bardziej miękka dzięki dużemu udziałowi wody deszczowej oraz zawsze dużo cieplejsza od wody czerpanej ze studni co jest również bardzo ważne przy opryskach i podlewaniu roślin bo chroni rośliny przed szokiem termicznym. Niestety państwo mamy jakie mamy i jeśli Chujnia Europejska nie narzuci nam jakiegoś programu regulujacego te sprawy to dalej będzie tak jak jest.
-
-
-
Świeca Płomieniowa Ursus C-330M
extrabyk skomentował(a) Genius9872 grafika w Wynalazki i udoskonalenia
-
Od ha a raczej od konkretnej działki to liczę tylko stałym klientom czyli za działki, które znam i wiem ile czasu będę kosił oraz czego się mogę na takiej działce spodziewać. W każdym innym wypadku liczę 200,- za godzinę. Wydajność a więc i cena za usługę zależy od tego jako to działka. Wszystko zależy od tego co na niej rośnie bo są takie z 6 klasą ziemi gdzie jest jakaś marna trawka a bywają łąki z 2-3 metrową trzciną. Ważne też czy jest w miarę równo czyli czy nie ryją dziki, czy nie ma zbyt dużo kretowisk i mrowisk oraz pni po wcześniej wyciętych drzewach. Na wydajność duży wpływ ma też wielkość i kształt działki bo inaczej przecież się kosi 0,6 ha. w kształcie litery C a inaczej 20 ha w dużym kwadracie czy prostokącie. Ty kupiłeś maszynę, która ma pracować jak najdłużej i to klient musi ponosić koszty tego,że ma zaniedbaną działkę lub w jakimś dziwnym kształcie. Ludzie marudzą ale kasę z Chujni Europejskiej chętnie biorą na te działki...więc niech płacą tym co ryzykują swoją kasę i koszą te ugory swoim drogim w nabyciu i utrzymaniu sprzętem. Zanim zaczniesz robić usługi dowiedz się ile kosztują poszczególne części...pozwoli Ci to uniknąć za niskiej wyceny usługi oraz spowoduje,że na pewne działki nawet nie wjedziesz i w ten sposób zaoszczędzisz wiele czasu, nerwów i pieniędzy. Na koniec jeszcze jedna rada. Nigdy nie słuchaj tego co ludzie mówią i zanim uzgodnisz robotę na działce, której nie znasz jedź na miejsce obejrzeć teren żeby nie było,że jedziesz a tam takie gówno,że trzeba wracać albo robić na siłę wbrew zdrowemu rozsądkowi.
-
Mam 2,2 szerokości roboczej tak zwana tylno czołowa czyli może pracować na przednim lub tylnym TUZie. U mnie pracuje na tylnym z racji tego,że nie mam ciągnika z przednim ale jak bym miał to też bym nie robił bo dużo szybciej zawala chłodnicę. Taka jak Twoja jest bardzo dobra bo możesz kosić za sobą lub z boku. Można też kosić na dużej pochyłości czyli rowy oraz w pionie przycinać mocno rozrośnięte krzaki przy drodze lub polu. Z tym koszeniem poboczy to trochę słaba sprawa bo podejrzewam,że stawki takie sobie a maszyna bardzo mocno dostaje bo różne dziwne rzeczy leżą na poboczach. Ja koszę głównie użytki zielone a raczej nieużytki pod dopłaty dla ludzi, którzy mają takie działki właśnie w tym celu. Koszę też niedojady na swoich pastwiskach oraz poplony siane na zieloną masę przed talerzowaniem lub orką. Moja nie ma ciężkich "młotków tylko takie mniejsze bijaki zawieszone na skręconej szekli i dzięki temu bijak po natrafieniu na przeszkodę może taż uciec w bok. Przy ustalaniu stawki do przetargu musisz uwzględnić bardzo wysokie koszty eksploatacji tej maszyny. Zamienniki "młotków" są trochę tańsze od oryginałów ale też bardzo drogie. Przy pracy bijakową łatwo o poważne awarie w rodzaju zgięcie wału roboczego a to już koszta kosmiczne. Wał można oczywiście dorobić ale nie po to się kupuje maszynę tej klasy,żeby potem mieć w niej gówniany wał a takiego jak jest w oryginale raczej nikt Ci nie dorobi. Ogólnie jestem z maszyny zadowolony i pewnie bym kupił taka samą gdybym nie znalazł czegoś lepszego. Jak do tej pory to w ciągu paru lat raz wymieniłem paski klinowe 3 x 80 zł./sztukę i czasem muszę coś pospawać w koźle zaczepowym bo dali chyba przehartowany materiał i czasem coś pęka. Zgiąłem też wał oporowy i narazie pracuję bez bo w Muthingu wał oporowy jest czyszczony przez bijaki i jeśli jest chociaż trochę zgięty to bijaki o niego zaczepiają i błyskawicznie frezują ten wał...tak się u mnie stało zaraz po tym jak założyłem nowe bijaki. Pamiętaj o wymianie oleju przynajmniej raz do roku i smarowaniu łożysk wałów co parę godzin. Lepiej częściej a z mniejszą ilością smaru niż raz na dzień. Te łożyska pracują w bardzo ciężkich warunkach więc nie ma co oszczędzać na smarowaniu bo łożyska i czas stracony na wymianę kosztują dużo dłużej. To samo dotyczy wałka WOM. Generalnie to maszyna specjalnej troski i trzeba o nią dbać a wtedy będzie pracować latami. Pamiętaj jeszcze o jednym...jeśli masz robić coś naprawdę ciężkiego czyli samosiewki drzewek lub działkę na której jest dużo zadarnionych kretowisk i mrowisk to rób najwolniej jak się da bo w przeciwnym razie zrobisz komuś dobrą robotę za którą tak naprawdę to Ty zapłacisz i to szybciej i więcej niż może Ci się wydawać. Kosiarek przybywa i dużo jest takich co kupią starego grata za 5 tyś. zł. i robią za śmieszne stawki. Mając porządną maszynę nigdy nie wygrasz z takimi idiotami i lepiej czasem jakąś ciężką robotę odpuścić niż robić po kosztach a jeszcze jest nadzieja,że się na tym takiemu kolesiowi jego złom rozpadnie i już nie wróci do tych usług a za rok to Ty będziesz robił za godziwą stawkę.
-
W tym kraju nic legalnie nie da się zrobić bez papierów. Muszą być podania, pozwolenia inspektorzy i inne pasożyty żerujące na ludziach, którzy coś chcą w swoim życiu zrobić samemu a nie iść na łatwiznę na etacie. Wszelkiej maści inspektorzy i kontrolerzy to zakompleksione jednostki, które z różnych względów sami nie mogą lub nie umieją nic zrobić. Tacy ludzie idą na takie stanowiska a potem do ciepłej emeryturki wyżywają się na tych wszystkich, którzy robią coś na własny rachunek. Od jakiegoś czasu rolnicy są ich ulubionymi dojnymi krowami bo skoro Chujnia Europejska chłopu daje tyle kasy za darmo to niech płaci. Nie ważne czy masz swoją ziemię od kilku pokoleń czy kupiłeś ją sam za latami spłacany kredyt czy gotówkę to i tak właścicielem tej ziemi jest państwo a właściciel nie może o niczym decydować i dzięki temu utrzymuje się olbrzymie stado pasożytów "pracujących" w różnych do niczego nie potrzebnych instytucjach. Najgorsze jest jednak jeszcze coś...otóż każdy z nas ma w swoim otoczeniu "życzliwych" sąsiadów, którzy tylko czekają aż ktoś coś zrobi i już piszą, dzwonią, robią zdjęcia i kręcą filmiki. W czasie wojny AK wykonywało wyroki na takich podpierdalaczy ale jak życie pokazuje wszystkich nie wytłukli i oni oraz ich potomkowie dalej robią swoje donosząc na sąsiadów...bo to choć trudno w to uwierzyć jest dziedziczona genetycznie predyspozycja. Dziadek donosił niemcom i ruskim, ojciec zapisał się do partii oraz ormo i donosił komunistycznej władzy a dziś ich synowie i wnukowie donoszą dalej odpowiednim władzom. Wszystkiemu jest jednak winien system, który opiera się na pozwoleniach na wszystko bo jak by ta wolność, którą niby mamy była prawdziwa to każdy by mógł robić na swojej ziemi to na co ma ochotę a śmierdziele donosiciele nie mieliby na co i na kogo donosić. Tak więc jeśli nie da się zmienić ludzi to trzeba zmienić system.
-
Przedni napęd Massey ferguson 274 ,Landini 6550
extrabyk odpowiedział(a) na Mf255fan temat w Massey Ferguson Seria 100 / 200 / 300 / 500 / 600
Jeśli w ogóle da się to sensownie zregenerować to tylko i wyłącznie u porządnego tokarza, który wykona odpowiednią tuleję a frezarką wykona na nią otwór w zwrotnicy. Ciężko jednak nie widząc w jakim to jest stanie określić czy ma to w ogóle sens. Może się okazać,że będziesz musiał szukać drugiej zwrotnicy w używkach bo nowa będzie miała kosmiczną cenę. Jednak przed szukaniem części używanych dowiedz się ile kosztują nowe bo jak się nie wie to można się dać nabić w butelkę przez handlarza "złomem". -
-
-
Ludzie się cieszą,że dzięki swojej ciężkiej pracy i ciężko zarobionych pieniądzach udało się w końcu rozwiązać problem wody w gospodarstwie a tam gdzieś na górze siedzą śmierdzące lenie i myślą nad tym co zrobić, żeby się rolnik za długo nie cieszył i musiał jeszcze ciężej pracować na kolejny podatek na utrzymanie coraz większej ilości nierobów ;[
-
-
Albo czujnik padł, albo gdzieś kabel lub styki, albo zwyczajnie żarówka. Sprawdź wszystko po kolei i znajdziesz przyczynę.
-
Ze względu na jakość orki i obciążenie ciągnika lepszy jest pług 3 skibowy z szeroką skibą niż tej samej szerokości roboczej 4 skibowy. Tyle,że raczej marne szanse żebyś znalazł coś w przyzwoitym stanie z korpusem 20 cali za 7 tyś. bo to już nowsze pługi i raczej 0d 10 tyś. w górę trzeba mieć. Ze względu na dostępność części i ich ceny najlepiej szukaj Kvernelanda.
-
Grano System Shark 3.0 i Zetor Forterra 140 HSX
extrabyk skomentował(a) Misza922 grafika w Agregaty uprawowe z wydźwigiem do siewnika
