To nie jest nasze podejście, tylko wymuszone przez zachód, u nas po prostu jak ktoś chce zrobić coś rozsądnego dla kraju, szybko się go ucisza albo zdejmuje ze stanowiska, albo też obraca przeciwko niemu opinię publiczną
zachód od dawna drenuje nas z talentów, wczesniej robiło to ZSRR, aby tak nie było, państwo musi zacząć planować długofalowo w perspektywie 20-50 lat, a u nas myśli się tylko do następnych wyborów