Odniosę się do wyliczeń @Ulman
Z moich na oko wykonanych kalkulacji wynika, że biornik, który w 100% trzeba osuszać 17 dni, przy zachowaniu dodatkowego przepływu wody równego 100% normalnego, przy przepływie równym 5x normalny, powinien przyjąc nadmiar wody z 2-3 dni jeśli jest pełny w połowie. Tu trochę zmiennych wchodzi w grę, czyli na przykład można upuszczać 2/5 przepływu i zachować 3/5 do magazynu itp. Mniejsza o to
Wychodzi, że mając takie zbiorniki retencyjne puste w połowie, można zmagazynować powiedzmy 2/3 przepływu "burzowego" z 2-3 dni w zbiorniku. Niby nie jest to dużo, ale to daje 2 dni czasu na przygotowanie i ewakuację ludności z zagrożonych terenów, podniesienie wałów itp. Moim zdaniem, po to takie zbiorniki się tworzy. Jeśli zbiornik jest pełny i nie może nic przyjąć, to sens jego istnienia jest wątpliwy.
Pomijając zrzut awaryjny, opróżnienie zbiornika do połowy w ciągu 3-4 dni nie wiem czy jest realne, ale prognozy na tyle dni może nie są w 100% dokładne, jednakże jakieś są i można się na 3-4 dni wcześniej przygotować, zrzucając część wody ze zbiorników. Tu zabrakło moim zdaniem przede wszystkim zdrowego rozsądku , a co niektórzy ze strachu o własne stołki trzymali się kurczowo procedur, które niestety w tym przypadku całkowicie zawiodły. Dlatego uważam, że obsadzanie w takich spółkach jak "Wody Polskie" kierownictwa z klucza partyjnego, to gotowa droga do porażki.