Nie można niczego sprzedac "po cichu", bo państwo, które jest producentem lub poprzednim właścicielem, musi na to wyrazić zgodę. Jak w ostatnich dniach wylazła sprawa amunicji ze Szwajcarii - polska firma niemiała zgody na dostarczenie jej na Ukrainę. Tu nie ma widzimisię - jak nie będziemy się stosować do międznarodowych ustaleń, to nikt nam nic nie sprzeda. A KRAB-y oficjalnie przekazano Ukrainie do testów, a pomyślne testy w realnych warunkach spwodowały, że zwiększyła się ilość zainteresowanych zakupem. Tyle, że obecny rząd nie jest w żaden sposób zainteresowany rozbudową naszego przemysłu zbrojeniowego, a zakupy planuje dokonywać u niemców i francuzów. Nie planuje się też rozbudowy możliwości produkcyjnych amunizji wszelakiego typum w tym pożądanej 155mm, bo stanowiłoby to konkurencję dla firm z zachodniej europy i USA