Wasza ignorancja historii nie wiem czy bardziej bawi, czy śmieszy. We Francji czy Belgii, nie wspomnę o Anglii, w czasie I Wojny Światowej zginęło masę żołnierzy, jak wiadomo, w 99% mężczyzn. Ubyło po kilka milionów obywateli. Brakowało ich potem w gospodarce. Dlatego rząd Republiki Francuskiej podjął decyzję, Belgia podobnie, aby żołnierzy z kolonii nie odsyłąc do domu, tylko osiedlić na terenie kraju. Ci potem w dwudziestoleciu międzywojennym ściągali swoje rodziny , wspierani przez rządy. Po II Wojsnie sytuacja była jeszcze trudniejsza , zatem kontynuowano politykę importowania kolorowych, także z krajów, które nie były koloniami Francji czy Belgii. W Niemczech po I WS pozostała spora liczba turków, którzy walczyli wraz z niemcami na wojnie. Po rewolucji , upadku Państwa Osmańskiego i Turcji część, głównie pochodzenia kurdyjskiego czy ormiańskiego, nie miała po co wracać. Ściągali rodziny. Potem zaczęto importować do pracy turków z terenu Grecji i bałkanów. Po II WOjnie znowu brakowało mężczyzn do pracy, więc zachęcano obcokrajowców do osiedlania się . Trend ten jednak nigdy nie został zastopowany, mimo rozwoju przemysłu i radykalnego zmniejszenia ilości potrzebnych robotników, a w latach 90-tych wręcz eksportu przemysłu z Europy do Chin Tajlandii czy Wietnamu. Dziś Niemcy czy Francja chcą się "pozbyć" problemu, eksportując uchodźców na przykłąd do Polski. To, że Polska prowadziła rocedurę zachęcania wykształconych obcokrajowców do osiedlenia się u nas, obiecując wizy - to jedno. Fakt, że grupa złodziei uczyniła sobie z handlu wizami interesik na boku, pzując wizerunek kraju i ściągając byle kogo - to drugie. Trzeci fakt jest taki, że większość tych, co na te wizy przyjechała, nie pozostała w naszym kraju, oni byli tylko zainteresowani "otwarciem drzwi do UE". I tu kładnia się polityka UE, a nie Polski. To, że rudy straszy, że "nie przyjmie uchodźców" to tylko slogan. Nie ma na to wpływu, niecy codziennie deportują do nas dziesiątki zatrzymanych na woim terenie osób. A nasze służy nic z tym nie robią. Obrzucanie PiS błotem za machlojki urzędników za granica nie ma sensu - od wykrywania takich afer sa odpowiednie służby, które powinny działac niezależnie od tego, która partia rządzi. I tu mała dygresja - niezależnieod tego , która partia rządzi, tak juz rozmontowano aparat kontroli w postaci służb i sądów, że to nie działa. I żeby mi nikt nie wrzucał kamyczków , że "PiS" - zaczęło się to dużo wczesniej, a obecna kolaicja przez półtorej roku nawet nie kiwnęła ręką, aby to zmenić, nic nie zrobiła, bo jest jej to na rękę.