Ja bym tak się nie nakręcał.Jak dojdzie do tragedii to wtedy sąd się tym zajmie.Na sądy szkoda kasy,a dowody - jakie dowody? W pierwszym sądzie powiedzą ,że nagrania nie są wykonane przez osobę przysięgłą i nie mają szczególnego znaczenia.Najlepiej wrednego sąsiada przechytrzyć,pograć mu na nerwach,niech on szuka rozwiązania,niech on idzie do sądu.Nie masz obornika ,gnojówki ,aby regularnie wywozić,lub coś w tym stylu..