Szału nie ma , widać ,że po przejściach . Widzę ,że pokombinowane z dżwigniami - wieszakami podsiewacza- zastosowano wałek łączący. Jak jest wszystko ok. chodzi w oryginale , gdy pęknie dźwignia oryginalna bez problemu można kupić , gdy kombinowane pęknie - naprawa jest utrudniona . Użytkowałem taki kombajn 14 lat , wymieniłem tylko jedną dźwignię ( ostatnie foto ). Patrząc na fotki produkcja ok 1970-1971. Starszy typ osi nie jest mankamentem . Wariator jest starszego typu , jak się zacznie psuć ( wyciek oleju z siłowniczka) to ciężko jedne żniwa przerobić, znajomy miał z tym problem ( oczywiście mógł być to odosobniony przypadek). . W moim było nowsze rozwiązanie , wyklepało rowek pod wpust w tulei wariatora ( żarło pas jezdny) ale do tego siłowniczka " nie zaglądałem ". Co do stanu podsiewacza , to trzeba sprawdzić tuż nad skrzynią biegów czy nie ma dziur. Trzeba też zajrzeć do młocarni i w jakim stanie są blachy odrzutnika - czy nie mają dziur - pokrywa poniżej akumulatora . Stan sprzęgieł przeciążeniowych - przy napędzie podajnika pochyłego pod podestem i po prawej stronie z tyłu przy napędzie podsiewacza , często pękają sprężyny lub urywa śruby ( 4 szt M8). Ciężko coś doradzić . Najlepiej weź doradcę , który ma w tym temacie rozeznanie .