my w tym roku zrobiliśmy coś podobnego do ładowarki, żeby ślimak wrzucać na silosy bez meczenia Wygoda niesamowita teraz, wsadza się prosto w otwór na górze
Czy warto przy takich temp zastosować 0,8l Tebu ? Nie chcę dawać CCC żeby nie osłabiać systemu korzeniowego.
I czy sam Tebu skróci, rzepak ma głównie po 6 liści, a gdzie nie gdzie nawet więcej
u mnie dziki też wyryły taki 2x2 kwadrat ale to tam gdzie obornik był dawany.
Jutro jadę jedno pole poprawiać Navigatorem bo Rapsan i Command sobie nie poradziły
nie każdy może sobie pozwolić na takie orki, jakbym zaorał na 40cm to przez 10 lat nic bym nie zbierał z tego pola, a na polu zrobiłoby się żółto nawet na IIIb klasie
No, najgorzej, że nawet ekrany nie utrzymują tej ziemi bo wraz gdzieś się wysuwa między nim a wałem ;/, jak wilgotna ziemia to cacy a tak zgórki na polu
jakby nie patrzeć zabieg T3 w paszówce można sobie odpuścić, ja w tym roku na bank nie będę robił. N też sobie odpuszczę na kłos.
Człowiek się stara cały rok a ten co kupuje to się śmieje bo i tak swoje zarobi, nie martwiąc się o pogodę, cenę itp
ch*j z takimi cenami zbóż, zostaje tylko na przysłowiową flaszkę.
W tym roku olewam to i nie będę robił komuś super pszeniczki, żeby ktoś miał mi zapłacić takie śmieszne pieniądze. 600 netto co to za cena tak naprawdę przy takich kosztach jakie są na jakościówkę
siałem dzień po orce.
Na największym piachu się przypychało, ale talerzówkę miałem ustawioną na 2 nadbieg zrzucony i Jeleń go targał
Na lepszych ziemiach było normalnie 12km/h i talerzówka na 3,5
Dzisiaj siałem dla kuzyna po łubinie i QQ na kiszonkę na V i IVb klasie to masakra taki popiół, ale dało radę i ładnie wyszło
U nas tak samo strasznie sucho, czekam na deszcz jakiś bo jest już nie ciekawie.
Pszenżyto siane bezorkowo widzę że już na wierzchu, jutro powinno się zazielenić na polu.
zdarzyło właśnie ale to tylko na piachu, ale rozkręciłem łącznik centralny i się poprawiło no i talerze podniosłem do góry że tylko tę ziemię "głaskali".
W pierwszym przejeździe nie wiedziałem co się dzieje, tak kurzyło że nie było nic widać, opuściłem, 12 km/h ogień a za jakiś czas jeleń mi folguje trochę zwolniłem a tam tak jak mówisz, przed wałem się zapchało