Siarczan jeszcze stosuje, ale już mniej, kiedyś praktycznie do każdego zabiegu szedł a teraz jak dodam do jednego zabiegu to max, albo i wcale.
Zrobiłem 10+ pszenicy bez odżywek, bez nawozów dolistnych także średnio widzę sens stosowania u siebie.
ja w workach to tylko siarczan magnezu siedmiowodny kupuje i mocznik też do opryskiwacza ale to też już nie stosuje tego. W workach to by się człowiek sporo musiał napracowac.
Poszło bokiem wszystko, a wczoraj siałem nawóz 😭, ale może coś popada.
Problem jest inny, potężny nalot chowacza na rzepak, trzeba by pryskać a tu chce wiatr głowę urwać.
Martwicę wyciągnąłeś na wierzch, a raczej ta warstwę, która mogła mieć słaby odczyn , mało składników, widać to ewidentnie, ja to bym opryskał że 3 razy jakimś wapnowitem turbo lub czyms takim, też tak kiedyś na dzierżawie miałem, poszedł wapnowit 2 razy i jako taka pszenica była nawet, a tak to była jak tutaj.
Ja sam spawalem, jak weźmiesz kogoś to też za parę zł nie zrobi. Kolejna sprawa to albo ocynk tej konstrukcji albo malowanie, jedno.i drugie tanie też nie jest i jak zechcesz malować to też trzeba mieć gdzie i komu.