Zasadniczo każdy pisze tu o trwałości, za 25 lat zostanie połowa tego co ma w papierach,(nowe też nie pracuje na 100%). Jednak techlogia idzie do przodu, tu ma już całość wykonaną a wymiana panelu już taka droga nie jest. Nasi przyjaciele robią coraz taniej, i myślę że za 12-15 lat będzie się opłacało kupić nowe chińskie (gdzie Chiny to lider na rynku, lepsi są Niemcy ale trzeba dać trzy razy tyle)
Nie wrócą bo krów w Polsce mniej o 1/3 w stosunku do lat 70 a mleka dwa razy więcej. I cena mleka nie może być wysoka skoro tyle towaru na rynku. We Francji to stado 40 krów jest zbyt małe by utrzymać rodzinę. Nas też to czeka
Bez jaj, tak jest. Byłem na kurpiach, to pierwszy raz w życiu czułem krowy nawet w kościele, i nie ze wieś jedna, tylko 100 km trasy o zapachu krowiego szczocha ale Gospodarki takie że można pozazdrościć
Jeśli chodzi o wygodę to testy zweryfikować mogą. Awaryjność pewnie jest niska jeśli ma być nowa i będziesz dbał. Kwestia raczej części zamiennych i ich kosztów. Filtry, węże i lub tuleje które mogą się wyrobić.
Może nie dokładnie opisałem, chodzi o mechanizm zaciagania ręcznego, nie odbija do końca przez kurz. W sumie robota latwa. Pamiętaj aby nic z tych elementów nie smarować na sucho lepiej chodzi
Hamulec ręczny się zapiaszczyl i się zakleszcza. Musisz zdjąć koło rozebrać mechanizm i wyczyścic. U mnie też prawa, dlatego że jest dość ciasno i zbiera się kurz. Z lewej jest luźno. Możesz lewej obejrzeć jak wygląda mechanizm bo z prawej nie widoczny w oczywistt sposób
W sumie w tym roku miałes wilgoci dużo, jak jeździłem w stronę Olsztyna to po minieciu granicy województwa zielono wszędzie. Ale fakt jest taki że stanowisk wzór do naśladowania bo zimy Cie nie oszczędzaja
Ja kiedyś pytałem to w asfalcie największy koszt to robota, asfalt na 500 metrów drogi (3 m szerokości) do gospodarstwa to 10 k zł, pod warunkiem że maszyny i ludzie byliby przy jakieś inwestycji blisko to robota tyle co nic bo po godzinach mogą zrobić ale jak mają specjalnie przyjechać to drugie tyle robota.
Więc za te obietnice zapłacimy my wszyscy. Rząd z rosnąca inflacja walczy poprzez obniżkę cen płodów rolnych. Więc każdy kto cieszy się ze dostaje 500 zł może powiedzieć ze to rekompensaty za niska cenę byka lub zboża. A bezdzietni dzięki temu płacą prawdziwe bykowe
jak na razie bardzo dobrze , brałem pod uwagę Manitou i merlo. niestety zadecydowała ostatecznie cena . weidemann parametrowo nie odstaje, dużo ma w standardzie co inni w opcji . główna roznica to moc silnika i waga ok tone mniej i to sprawia że ma gorsze parametry pracy , 600 kg mniej udźwigu, 70 cm niżej podnosi . zależało też mi aby miała wymiar 2x2 choć teraz myślę że było to fortunne bo narzędzia ma są duże i sporo zasłaniają
W sumie miałem na myśli że o jeden mniej, wiadomo w pszenicy trzeba ale w życie nie zawsze stosuje grzybówke, zazwyczaj zależy to jak piszesz od zimy.
Napewno dobra zaprawa dużo daje.
Trochę Dziwnie kiedy piszemy do siebie na dwóch różnych portalach o różnych sprawach związanych z rolnictwem.
Czas usunąć gdzieś konto :P
Ja stosowałem w tym roku maxim i nawóz do nasienny a srebrze nie słyszałem.
Mówi że się ze dobre zaprawianie pozwala na uniknięcie pierwszego zabiegu grzybowego