Z jednej działki sam zrezygnowałem, bo drzewka za gęsto, z drugiej po dzisiejszej rozmowie z właścicielem też zrezygnowałem... od kolejnej Tato mnie odwodzi, bo niekształtna, nierówna i przepływowa w dodatku, że o słupie nie wspomnę, ale to 1.55ha a obok jeszcze można by powiększyć o 28 arów. Czyli pozostają potencjalnie te dwie, jedna 60 arowa, którą raczej uda się wydzierżawić (tam o QQ nie ma mowy ze wzgledu na zwierzynę) i jeszcze o jedną 68 arów chcę się iść zapytać, ale sam nie wiem. Tato kiedyś umówił już dzierżawę z wlaścicielem, ale jak zaczął orać to wlaściciel przybiegł i jednak się rozmyślił...
Dodam, że za pieniądze które chce w to zainwestować kupiłbym po gminnej cenie maksymalnie 40 arów, ale z tymi dzierżawami tak idzie, że zaczynam się nad tym poważnie zastanawiać.