ja gdy poje cielaki mlekiem, to już codziennie napuszczam im wody do poidła, po jakimś czasie same już piją. Gdy odstawiam mleko, to już żadnej wody nie daję, bo same piją
ogółem konstrukcyjnie, większość beczkowozów z zachodu jest podobna. Ta sama, lub podobra konstrukcja, dyszel, rama koła, nawet wskaźnik. W takiej sytuacji liczy się tylko stan techniczny. 4 tyś l mf255 ciągnie bez problemu po oranym
U mnie ciapuś bez problemu brał jednego big baga, nie ważne czy w rauchu, w unii miał ciężej. Hydraulika gorzej radziła sobie z obsługą opryskiwacza. Teraz do nawozu i oprysków kupiłem 7211, inna kultura pracy. Ale ciapek zostaje do siania buraków i wożenia słomy