To są bajki solidaruchów. Ile kościołów wtedy wybudowano a ile zlikwidowano?
Wojny ludzka rzecz. Ale choroby małych, niczemu niewinnych dzieci to jest najlepszy dowód na to, że bóg (jeżeli istnieje) na pewno nie jest sprawiedliwy, nieomylny i wszechmocny, jak się go przedstawia.