No i co z tego. Mój post odnosił się do Twojego, w którym " nie żałujesz pelleciarzy", nic nie wspominałem o kosztach. Nie mówiąc już o porządku w kotłowni.
Produkcja pelletu jest ograniczona ze względu na niskie temperatury. Trociny pomarzły, maszyny też nie przystosowane do pracy. Do tego zwiększone zapotrzebowanie i mamy co mamy. Miałem dziś klienta na próbną partię qq energetycznej. Całe 100kg.
U nas pojawił się inwestor, ale nawet rada gminy wydała uchwałę sprzeciwiającą się budowie, bo pewnej pani doktor, pisowskiej radnej sejmiku, będzie śmierdziało. Debile.