Z ostatniej wizyty na rozrywce:
Na emkę odchodziła bardzo szanowana i lubiana nauczycielka, wicedyrektorka. Kwiaty, podziękowania itp. Padło pytanie: jak sobie radzić w obecnych czasach z uczniami. Odpowiedź: na początku roku szkolnego wziąć takiego jednego małego sk***ysyna i rozstrzelać. Reakcja widzki siedzącej obok: i jedną mamusię do kompletu.