Ale jaka walka z kościołem. Tylko i wyłącznie pokazanie jego właściwego miejsca, czyli świątyni, a nie urzędu.
Napiszę coś kontrowersyjnego dla dużej części, i zapamiętajcie to sobie. Nie wiem, czyja noga z brzegu. Pokolenie naszych rodziców powoli się kończy i ich ksiądz na cmentarz odprowadzi. Teraz zastanówcie się, czy Was, gorliwych obrońców krzyża, będzie miał kto odprowadzić i zmówić modlitwę nad grobem, nie mówiąc już o mszy w kościele. Zastanówcie się tak na chłodno, bez emocji. Nie odpisujcie.