Jeden gospodarz z okolicy przeszedł z mocznika na rsm w qq i zastanawia mnie pare spraw. Po pierwsze ja nie stosuje rsm ale ostatnio słyszałem ze też ulatnia sie z niego część azotu i dziwie sie czemu stosuje to zaraz po siewie. Wydaje mi sie że lepiej zasiać mocznik i przygrzebać zeby nie tracił mocy, albo rsm i również wymieszać niż wylać go na zasiane i tak zostawić. Myślałem że może chociaż bedzie to lał jak qq bedzie już dość duża więc ugra coś na tym że działanie bedzie dłuższe i dotrzyma do czasu największego zapotrzebowania roślinom ale podaje rsm od razu jak siewnik zjedzie z pola. Pozatym ponoć leje 300 litrów to tylko 96 N.