na żywo ten przechył musi być naprawde nieprzyjemny,, nie raz robiłem foto traktora na górce czy przechyliźnie i najczesciej na zdj wzniesienie ginie prawie całkowicie.
Również ciekawy byłbym jak ci plonowała? U nas mieliśmy ją pierwszy raz i zawiodła mnie bardzo. Cos ją zaczeło meczyc, liście zmarniały pożółkły, później zrzuciła pięterka do 5-6 i dała tylko 7 ton a była na dobrych działkach z identyczną ochroną jak reszta pszenic.
Ja też wole zeby u mnie nic nie znaleźli aczkolwiek z tego co mówili to jeździli tymi maszynami bo wcześniejsze pomiary z przed lat wykryły złoża a to tylko dokładniejsze badanie. U mnie jeździli w tamtym roku tak jakoś poczatek marca i pół wsi zrobili za sucha, prawie bez kolein a druga czesc po deszczu i rowy tak jak tutaj na zdj. Najgorszy rzepak bo opryskać to to był wyczyn mimo ze rydlem równałem przeciecia ścieżek technologicznych z ich koleinami.. Ale co do odszkodowań to kasa była znakomita, nie wiem ile wam dają ale u nas to nie było odszkodowanie tylko zarobek dla nas. jak dla mnie za te pieniadze sam zapraszałbym ich zeby sobie pojezdzili po moich działkach.
boku 27 w pełni sie zgadzam w tym roku spokojnie kosiliśmy około 110 ton dziennie wyjeżdzając dopiero o 12 na działkach max 2,5 ha wielkości i mase przejazdów. Gdybym miał pola o wiekszej powierzchni 150 ton zrobi bez zadyszki.
Tomek90 No okazuje sie ze słabo czytasz bo napisane wyraźnie ze widziałem i marnie to jeździło... w porównaniu do nh z tym samym pługiem zielony chciał sie zesrać. A w tamtym roku miałem juz nowa wersje motor FPT i jeździło to pięknie chociaż dużo poślizgu łapał jak na taką mase w 4 obrotowej ale w polu był beton.
u nas 320 tniemy około 100 zbóż plus rzepak plus 200 kukurydzy i nie ma problemów, jedynie to czesto tracimy czas i wydajnosc bo są dużę przechyły a nie wyposażylismy kombajnu w poziomowanie sit niestety i czasem trzeba powolutku na przechyłach,,, czytałem ze niektórzy biorą 320 na 70-100 hektarów to trzeba kupe lat zeby odbić ten kombajn. Słyszałem tez ostatnio ze claas zszedł cenami za avero na poziom nh, a jednak awaryjnosc tych zółtych jest różna, u nas w claasie 2000 godzin i wymienione 3 łożyska 1 pas 1 czujnik i naprawde widac ze sprzet jest zrobiony konkretnie i złoży jeszcze setki hektarów. Wokolicy kupili pare nowych nh i ciagle słysze o awariach a w żniwa nie mogłem sie doprosic serwisu o przyjechanie do mojego traktora bo mieli taki natłok pracy przy kombajnach..A nawet jakby nie trafić na awaryjny egzemplarz to i tak nie wiem czy jakościowo nh dorównuje claasowi, po parunastu setkach hektarów bedzie juz mocno rozbity a claas dalej bd sie kupy trzymał.
Co do traktorów claasa to nie spotkałem sie chyba jeszcze z pochwałą, sam widziałem axiona na silniku jd to żal było patrzeć ale w tamtym roku miałem na testach nowego axiona na silniku tym co w nh i powiem że raził sobie lepiej niz mf i jd, a jak z awaryjnoscią to juz ryzyko pewnie, po paru latach okaze sie czy sa awaryjne, natomiast ja po tym co zaprezentował ten ciagnik u mnie kupiłbym go bez wachania. Nh mam i raczej bym sie w to juz nie pchał chociaz ciagnik jako tako radzi sobie w robocie na spory plus ale rozwaliło skrzynie a jak naprawili to zaczeło szarpac i serwis nic na to nie poradzi kazali tak jeździć, czuć ze to nie pochodzi.
Co do tuza to mozna dyskutować ale 4x4 moim zdaniem wcale nie jest bezsensowną przeróbką. Co prawda masz racje że są to ciągniki niezbyt mocne ale w moich okolicach wwszystkie mniejsze gospodarki opierają się jedynie na c360 i ten ciągnik musi wykonywać wszystkie prace od jazdy z wózkiem do orki i uprawy. Na równinach i piachach mozna orac, ale u nas ziemie mamy cięzkie i pagórkowate wiec 60 nie może wyciągnąć pługa 2 skiby bo kopie w miejscu. Taki naped ulzyłby prace nie jednemu rolnikowi z mojej okolicy a paliwa też by sie zaoszczedziło gdyby ten ciagnik jednak orał a nie kręcił w miejscu.