Jakoś 3tyś godzin, może było by taniej i mniej roboty gdybym po pierwszej naprawie sprawdził co zrobił serwis. Ogólnie najpierw zaczeło lać olejem, podniosłem go i zobaczyłem że jest luz na kole więc wezwałem serwis. Odkręcili koło i zaczeli rozbierać tą zwrotnice od wewnątrz, narazie łożyska nie ruszali bo okazało sie ze obróciło w tym odlewie tulejkę na półosi, żeby nie kupować całej tej zwrotnicy za około 6tyś stwierdzili że mają gościa co to przetoczy dorobi nową tulejke i bedzie śmigać za nie duże pieniądze. Tak też się zgodziłem, więcej u mnie nie rozbierali skoro i tak muszą całość zabrać na warsztat. Pare dni, przywieźli, złożyli i fajnie... Po dwóch miechach patrze koło coś krzywo, podniosłem i znowu luz. Wydaje mi się że zabrali całość do toczenia i zapomnieli rozebrać od strony łożyska, zwłaszcza że inni mechanicy to rozbierali a inni przywieźli. Po prostu naprawili od wewnątrz miejsce wycieku ale łożysko przyjechało takie samo jak pojechało i wgl tej strony nie rozbierali. Wtedy może wystarczyło dokręcić nakrętkę i skasować luz ale nie dopilnowałem, akurat rzepak gonił do siania, poza tym nie przyszło mi do głowy aby sprawdzać serwis. Za drugim razem okazało się że już ani w nakrętce ani ośce nie ma gwintu i znów całość do przetoczenia i gwintowania plus dorabianie nakrętki i nowa satelita. Przy pierwszej robocie sprawdzaliśmy drugie koło i nie było luzu a po dwóch miesiącach już był, ale wystarczyło dociągnąć.
Nh ten co w galerii 6030 w wersji PC coś jak teraz mniejsze T7 a claas axion 850