Zawsze to samo. Jakieś wielkie oburzenie, że ktoś wieczorami robi. Ja zaś nie rozumiem, jak ludzie mogą wstawać przed 4 i zaczynać krowy doić, albo zaczynać robotę na 6 i mieć do niej ponad godzinę drogi. Jednak masa ludzi tak żyje, i nikt ich z tego powodu nie krytykuje.
najlepiej oddać i wszystkie wysterylizować..... a potem zwalać na bezorkę, że myszy wszędzie