Pola jak najwięcej usług. Siewy kukurydzy i jej zbiór zostawić firmom zewnętrznym. Do kiszonek też kogoś z zewnątrz. W niektórych regionach to zbiór jest w pakiecie z ugniataniem pryzmy nawet. Poza tym przestawić sobie w głowie, że nie można wszystkiego dopatrzeć. Teraz 8 porodów miałem pod rząd bez pomocy. Rano tylko cielaka trzeba było zabrać. Jeden z pomocą, ale też w nocy nikt nie koczował. Nie wycieliła się sama, to dopiero rano pomogliśmy. Trochę trzeba mniej przezywać to wszystko. Świat się nie zawali jak się z czymś przy tym stadzie spóźnimy.