Mówisz? Ponoć taka moda teraz. Tylko ja nigdy za tymi trendami nie nadążałem.
Robiliśmy i tak. jednak mi nie podeszło osobiście by jeść je same. Za to fajnie do jakiegoś mięsa.
Po sąsiedzku facet kupił lexiona to odpinali ten heder chyba z poł godziny, we dwóch z synem. Teraz po drugim sezonie, to już prawie z rozpędu na ten wózek kładzie.
Moja westerwoldzka za wcześnie pod nóż poszła i było 10 bel, ale z trzech ha. Ładnie odbija, i się zastanawiam czy nie za mocno jeszcze do zimy urośnie.
Ponoć sejmiki mogą przyjąć uchwałę na podstawie ustawy. "Prawo ochrony środowiska" a ta już wyszła z sejmu jako ustawa.
Może jednak można by to sobie prawnie interpretować dowolnie.
Jednak ludzie z miasta nawet jak pracowici i całkiem w porządku, to czasem zadziwić potrafią. Facet w lesie wierzby zasadził. Roboty masa a wszystko uschło.