Robił dziennie ok 25 kursów czyli jakieś 50/60 kilometrów . Licząc że spalił 60/100 bo to jednak Kamaz , to za paliwo wyszło w zaokrągleniu 300 zł.
To i tak przytulił kilka stówek . Lepsze to jak siedzenie i marudzenie za się nic nie opłaci , tym bardziej ze robotę miał na 5 dni