Przy tym systemie który mają wprowadzić (podwójnego potwierdzenia dostawy i odbioru paliwa) obejście staje się wyczynem dosyć karkołomnym.
A jeżeli chodzi o OO to w wiosce oddalonej jakieś 6 km od mojego gospodarstwa jednego pięknego dzionka celnicy z lampą odwiedzili jakieś 40 dymów. Rozmowa była krótka: dzień dobry, okazany papier i kierunek zbiornik ciągnika, jak się wlew nie świecił pod lampą, to grzecznie przepraszali i sobie szli dalej. Nic innego ich nie interesowało. Rachunki u co niektórych do zapłaty były spore. Przelecieli wtedy w ten sposób pół gminy. Wystarczy, że komuś się będzie nudziło, albo koniecznie będzie potrzebował premii, lub awansu. To że ktoś nie miał kontroli to nie znaczy że jej nie będzie miał, czego nikomu nie życzę.