Chcesz żyć jak Amisz, nikt Ci nie zabroni. Ten system tak krytykowany właśnie na tym polega, że nikt nie może Ci zabronić życia po swojemu, dopóki to nie zagraża Tobie i przede wszystkim innym. Nikt nie naśle służb specjalnych w celu pacyfikacji wywrotowca. Owszem będą się krzywo patrzyć, nawet nakłaniać, ale nie mogą zabronić. Niestety, albo stety nie wszyscy są do takiego życia chętni. Widząc jak żyje przeciętny Europejczyk także w jak najkrótszym czasie chcą mieć taki standard życia. Polskę ominęły dwie ważne rewolucje przemysłowa i cyfrowa. Jedna dała zamożność społeczeństwa, druga pchnęła postęp mocno do przodu. My jak i reszta demoludów musimy to nadrabiać, mozolnie i w pocie czoła, a to kosztuje sporo.
Nie ma chętnych do "opalania zadka w pokrzywach" nawet wśród rodaków, każdy chce szybko, bez zbytniej komplikacji, wygodnie. Przesiadka na furmankę może i jest atrakcją, ale na kilka godzin, później staje się męczące (trudno przesiąść się z lepszego na taczkę). Nikt nie będzie się pchał do trzeciego świata. Kwadratura koła ->nie ma inwestycji,-> nie ma miejsc pracy ->nie ma papu-> i tu wreszcie SĄ niezadowoleni ludzie. Ten scenariusz Europa przerabiała już "kilka" razy z tragicznym skutkiem.