Wracając do kwasicy, tu nie ma prostej analogi kwaśne żarcie = kwasica. termin kwasica to każde odstępstwo w kwasowości przedżołądków od obojętnego. Przykwasić można krowę również sianem, tylko trzeba je odpowiednio przygotować, czytaj zmielić. Zbytnie rozdrobnienie pokarmu prowadzi do braku ruchów żwaczowych, zaniku odłykania, a przez to brak przeżucia pokarmu i jego wymieszana z śliną, która jest naturalnym buforem. I żaden, nawet oparty na nanotechnologii bufor tu nie pomoże, bo on tez musi być wymieszany z treścią. To tak jakby do białej farby dodać pigmentu, trzeba zamieszać by uzyskać pożądany kolorek, inaczej będziemy mieć białe z kleksem. Ruchy żwaczowe są stymulowane przez klucie ścian przedżołądków kawałkami siana, słomy. W fermach by uzyskać ten efekt do wozu paszowego dodaje się słomę pszenną, bo jest twarda i słabo wchłania wodę przez to dłużej działa.
@Leszek siano ma mniej białka niż sianokiszonka z prostej przyczyny osypywania się najwartościowszych części rośliny, czyli najmłodszych i najdelikatniejszych listków, nie wspominam już o wpływie uV na białko i witaminy w sianie.
@meg w ślinie nie ma kwaśnego węglanu tylko gotowe reaktywne jony sodu, chlorkowe, węglanowe i potasu które biorą udział w buforowaniu kwaśnych i zasadowych składników pokarmowych.