Moje spostrzeżenia z włoskiego marketu. Market typu "biedra" towaru upchanego na pułkach w bród, kraj pochodzenia - cała Europa i nie tylko. (Polska wóda też tam stała.) Co wyróżnia ich rodzime produkty, jasny i rzucający się w oczy napis czytelny dla długorękich😁, że to je włoskie i że wyprodukowane w tym regionie. Co ciekawe w miejscowościach banerów reklamowych zasłaniających krajobraz, budynki, witryny i słońce naliczyłem 1, na wjeździe, reklamujący dana gminę. Można ?.