minister nie decyduje o cenie. Może co najwyżej, w ograniczonym stopniu, decydować o przepisach i ich egzekwowania (np. poprzez inspekcje). Ministra proszę zapytać o to czy dalej podstawą polskiego rolnictwa ma być gospodarstwo indywidualne (cokolwiek to znaczy), czy może gospodarstwo jako przedsiębiorstwo zorientowane na maksymalizację zysku (np poprzez intensyfikację produkcji). Jeśli odpowiedź będzie, że gospodarstwa indywidualne, to niech proszę wyjaśni jak chce wspierać tą formę gospodarowania, gdy reszta liczącego się świata stawia na wielkie przemysłowe farmy. Bez miejsca na indywidualizm w rolnictwie. Bez ochrony lokalnego rynku, nie mające własnego zaplecza przetwórczego, czy też własnych sieci sklepów, polskie gospodarstwa indywidualne są skazane na wymarcie.