Kolego widzę w swojej okolicy to nie jest sprawa że ktoś ma dużo i się nie wyrabia, problem jest raczej w toku rozumowania społeczeństwa jak i organizacji pracy.
Koledzy w dzisiejszych czasach naprawdę dużo można zrobić przez cały dzień pracy, ale jeżeli ktoś przy każdym brzegu stoi z sąsiadem to w niedzielę idzie mu robota najlepiej bo jest sam na polach.