Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. @Agrest To moje siane końcem października trochę słabsze, ale nie jakoś strasznie. Za to te siane we wrześniu, to juz dużo słabiej wyglada. Po górkach, to w ogóle lyso 😕 Narazie tylko w lutym kizeryt i jedna dawka ~210-220kg saletry (miało być 250, ale rozsiewacz wie lepiej ile trzeba wysiać..) w połowie marca. Teraz czekam na deszcz. Na czwartek pokazują jakieś przelotne i może dopiero końcem przyszłego tygodnia. Czwartek, piątek mam wolne, to jak coś tylko pokropi, to mam jeszcze gdzieś niecałe 200kg saletry na hektar. Jak nie pokropi, to zaczynam chyba mocznik/siarczan/odżywki. Mocznika mam gdzieś na 3wyjazdy. Zobaczymy. A co do gringo, to parę razy miałem z centrali i za każdym razem leży plackiem. Któregoś roku aż się przestraszyłem, że przesadziłem z mieszanina środków. No i jeszcze jedna nauka z ubiegłorocznej uprawy - za uja więcej nie będę siał jak jest mokro. Tam, gdzie lżejsza ziemia, to jest naprawdę ok. Tak gdzie najgorsza glina to w ogóle nie wzeszło, albo parę sztuk na metr. Mowa o tym sianym później. No i, choćbym miał się zapożyczyć, kupuje na jesień agregat. Tyle co ja się dziś naskakalem, to dobrze, że mój silnie markowy opryskiwacz się nie rozleciał. @zdzichu124 Parę razy pryskalem przy ponad 20, tylko nigdy w samo południe i nigdy ni nstrasznego się nie działo.
  2. Ooo napewno nie "tylko taka trochę lepsza". Mam 60tke i mam 7011 i w polu bez porównania. Dużo sprawniej idzie robota. A co do przodka, to gdzieś pisałem, jak pierwszy rok jak 8145 kupiłem, to ciężko było się przyzwyczaić, że mogę z pługiem wjechać tam, gdzieś 7011, czy 60tka na pusto bym nie wjechał
  3. @Agrest Pryskalem te pszenżyto, co to się wahałem czy je siać. Jest dużo ładniejsze niż te siane koło domu we wrześniu. Koło chaty mam gringo z centrali i nieznane - gringo leży plackiem, te drugie coś dygnelo. Ale generalnie słabiutko wyglądają oba. Te siane późno, jest dużo ładniejsze, a to ten sam materiał co koło domu. Wyraźnie już ruszyło. Tylko teraz miałem kolejny dylemat - te późno siane jak się okazało jest dość czyste. Wczoraj prysnalem herbicydem koło domu, bo tam presją chwastów straszna i czaje się na jakiś deszcz żeby dać druga dawkę azotu. No i za jednym zamachem pojechałem dzisiaj te pozniej siane opryskać - gdzie dołek, to coś tam zielska było, a gdzie bardziej sucho, to albo bardzo malutkie, albo gola ziemia. Mam nadzieję, że co miało wyjść z ziemi, to już wylazło. Jakby mi przyszło żyć z tej gospodarki, to chyba od tych dylematów psychicznie bym się wykończył 🤣
  4. Po samym opisie już bym tam nawet nie zadzwonił.
  5. Ma z 10lat, pryskał przez ten czas 15ha, herbicyd, a ostatnio odżywki, skracanie itd. Czyli powiedzmy, że rocznie z 50ha max. Poza tym, że farba schodzi płatami, to nic poważnego się nie działo. Teraz mi podcieka trochę przy zaworze. Ale i ja nie jestem wymagający
  6. Jakby dal za niego 20 i wladował dychę, to ok. Ale cena samego zakupu wręcz zaporowa i do tego konieczne tak kosztowne naprawy. No ale nigdy nie wiadomo co się trafi.
  7. 35kola za 7211 i jeszcze miałeś kosztowne naprawy?
  8. Z tym smieszkowaniem to pisałem żartobliwie. Sam się z siebie smialem, że tam stoję jak te widły w gnoju i czekam nie wiadomo na co No ja też trzymam kciuki za jakieś opady, ale co prognoza to przesuwają w czasie cały czas
  9. @galan99 Nie ma co smieszkowac. Stałem z pół godziny, ale patrzę że obok mnie dzierżawcy rzepak ostro pryskaja, to mój Promar za 2.5tys zł przecież nie jest gorszy od ich lemkena 🤣 A na poważnie, to niby dość mocno wiało, ale nie znosiło za specjalnie oprysku, także koło domu prysniete, jutro drugi kawałek może siekne, jak wiatr gorszy nie będzie.
  10. No i wyciągnąłem spod wiaty opryskiwacz, odpaliłem, poprawiłem, ustawiłem, pole siebie rozmierzylem. Wieje. Czekam. Zmieniłem koła w aucie. Oooo jakby się uspokajało. No to ogień żeby zdążyć opryskać koło domu -zalać opryskiwacz, rozrobić oprysk, jazda na pole...a tu wieje jak diabli i stoję jak ten debil na polu z opryskiwaczem czekam aż się wiatr uspokoi choć trochę 🤣
  11. Kurde jakbym po 70tys za hektar część ziemi opierdolil to by się chyba ojciec na drugi bok przewrócił , że takiego Jelenia znalazłem. Nie wiem po ile dzierżawy u nas, ale sprzedaż to po 30-40tys wystawiają, a za ile sprzedają, to też już nie wiem.
  12. Jaki jest sens wydawania 70-100tys złotych na hektar, przy uprawie zbóż? Ile na czysto zostanie? Jak yacenty wrzucal swoje koszty z pszenicy to mu chyba 2tys z małym hakiem zostawalo (nie liczył chyba amortyzacji i podatku?). To jest kuźwa minimum 35lat żeby tylko ten hektar ziemi się zwrócił. No chyba, że ktoś ma kasę do obrócenia i traktuje to jako inwestycję.
  13. daron64

    Koronawirus

    https://natemat.pl/304889,arm-wyprzedala-63-tys-masek-ochronnych-po-10-zl-za-szt-skupowala-wegiel U nas w firmie była podobna sytuacja ze sprzętem - oprzyrządowanie na pojazdach wymagało serwisu, który kosztowałby około bańki od sztuki. Dużo, więc nasi decydenci stare auta pozbawili oprzyrządowania i zrobili z nich dostawczaki, a w ich miejsce zakupili nowe pojazdy po 2banki od sztuki 🤣
  14. A taki uj. Nie wiem czy z 4 paczki elektrod wyspawalem i uchwyt już ledwo zipie. Rozgieldany, musiałem pod sprężynę podkładkę dawać. Płytka, która trzyma elektrodę zrobiła się półokrągła, nie trzyma elektrody dobrze, w uchwycie masowym taśma łącząca "szczypce" się przetarła. Mowa o magnum snake
  15. Tak na chłopski rozum, to wygodniejszy powinien być ten "zwykły" - cyk przycisnal i elektroda założona, albo zdjęta.
  16. Ja też mało spawam Uchwyt, który był że spawarka, już kończy żywot. Zacząłem przeglądać na allegro jakie są - nawet nie wiedziałem że jest taki jak w drugim linku, no i się zastanawiam, który lepszy. Do tej pory spotykałem się tylko z takim jak z pierwszego linku.
  17. Który rodzaj uchwytu lepszy/trwalszy/wygodniejszy? https://allegro.pl/oferta/uchwyt-spawalniczy-do-elektrod-spawarka-200-a-esab-8379338663 czy https://allegro.pl/oferta/uchwyt-elektrodowy-srubowy-200a-esab-handy-7086654565 ?
  18. Blisko niestety nic nie mam. Miał jakiś łepek 20pare jumbow, ale się spóźniłem. A tak to nic nie ma. Najbliżej to z 70km odemnie. Płyty drogowe używane potrafią sprzedawać po ponad 3stowy za sztukę. Nowe to w ogole cena abstrakcyjna. Nie mówię, że wyrób nie jest wart tych pieniędzy, ale dla takiego zwykłego zjadacza chleba, to jakby ktoś chciał więcej wylozyc. Myślałem jeszcze nad trylinka, bo to i sporo używanych się trafia i mozna by było zakup sobie podzielić, czyli finansowo łatwiej. No i transport łatwiej by było zorganizować.
  19. Znajomy ma firmę budowlaną, ale jak akurat u mnie zagęszczał od posadzkę, to mnie nie było i nie wiem co on tam dokładnie ma
  20. Nie mam pojęcia, muszę spytać znajomego co on tam ma. Ewentualnie gdzieś wypożyczę na dzien
  21. Sam gruz to jest dość drobny. Grubsze, to coś wielkości pięści-moze dwóch.
  22. Nie ma rowu w tym miejscu, chciałem zejść do poziomu asfaltu. @Baks00 Znaczy pod kamienie?
  23. Chciałem kupić jumby, ale kuzwa w okolicy używek nie ma, a nowe to po ~40zl netto za szt., to jak policzyłem na sam wjazd parę metrow od asfaltu, to musiałbym ze 4kola na same płyty.
  24. Mam tego wystarczająco, żeby na głębokość przemarzania wybrać, bardziej chodziło mi o to, czy na takich dużych kamieniach (w szczeliny tego gruzu, albo żwiru mógłbym nasypać), czy będzie wystarczająco stabilnie
  25. Ostatnia prognoza pokazuje taką pogodę. Chciałem jutro herbicydem prysnąć - przy takich temperaturach nocnych można w miarę śmiało brać się za oprysk?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v