Ja bym się nie zgodził z tym bo w doczolowce zawsze uczyli i nadal wymagają na egzaminie państwowym lica płaskiego czyli na zero co jest podyktowane najlepszymi właściwościami spoiny podobnie jak w pachwinach lica wklęsłego. Robi się to też dlatego że często na taką spoinę idą inne elementy dolegajace do niej co w przypadku wypuklenie jest to niemożliwe. Szlifowanie jest zabronione. Nie wiem jak z rurami. Dziwi mnie ta informacja
@Luke16 Dobry do pochwalenia się przed sąsiadem o ile ma podobne niespełnione marzenia z przed 30 lat
Ja dalej nie dyskutuje bo obrońcom Zetora skończyły się już dawno argumenty co przełożyło się na atak personalny, a to tylko utwierdziło mnie że rozmawiam z chłopcami fetorowcami w wieku 16 lat którzy się cieszą jak im ojciec da się przejechać ciągnikiem po podwórku
@Luke16 Widzisz kolego, ja nie twierdzę że te ciągniki się do niczego nie nadają. To nie są złe ciągniki tylko chociażby model 5211 ma walory użytkowe C360, nic więcej nie pociągnie, ani wielce więcej nie udźwignie bo i tak zaraz przód idzie w górę. One po prostu nie są wart tych pieniędzy za które wystawiają je handlarzyny którzy żerują na legendzie Zetora i głupocie kupujących którzy wychowali się w takich czasach w których był albo Ursus albo wypasiony Zetor. Za podobne pieniądze kupisz chociażby MF czy Renault które są równie proste w naprawie co Zetor czy Ursus a porównywać ich do ciągników z tej części europy nawet nie ma sensu bo to przepaść, z resztą skoro masz to sam wiesz jak jest.
@wojtal24 Patrz wyżej. Mam łursusa i go nie sprzedam mimo tego że stać mnie na lepszy ciągnik niż chociażby Ursus czy Zetor. Nie jest mi nic lepszego potrzebne i równie dobrze mógłbym to być T-25 czy C330 gdyby nie to że kupiłem ten ciągnik za śmieszne pieniądze.
Oj dzieciaczki moje kochane, jakie to piękne jak przy braku argumentów zaczynacie mnie atakować i wypominać mi to że mam w galerii 3P. Różnimy się tylko tym albo i aż tym że ja rozumiem jaki mam ciągnik i zgadzam się z jego wadami z każdym w 100%. Wy natomiast nie potraficie się pogodzić że zetor to syf o walorach C360 i w momencie kiedy go składali był 100 lat za murzynami. W tym samym czasie zachód montował silniki MWM które kręcą dwa razy takie przebiegi co ta lokomotywa przy mniejszym jednostkowym spalaniu, skrzynie w większości były już smarowane ciśnieniowo z od dzielnym zbiornikiem na olej. Tutaj jak ktoś go stworzył tak go klepał z jakimiś drobnymi zmianami do końca produkcji. Pewnie któryś stwierdzi że jak było dobre to nie było sensu zmieniać, to było tak dobre że w tej chwili Zetor jest 200 lat za murzynami. Z resztą o czym tu dyskutować jak nawet ciągnika swojego nie macie.
Pewnie, przecież wartość użytkowa jest nie lepsza, skrzynia ta sama czyli albo dwójka albo trójka w polu, nadal ciągnie dwie skiby, no może trzy bez górek na lekkiej ziemi. Silnik smok na paliwo dymiący jak lokomotywa.
Nikt nie musi, zdaję sobie sprawę z tego że legenda Zetora z PRL nadal jest silnie zakorzeniona i przekazywana z pokolenia na pokolenie stąd ceny nawet dochodzące do 40 tyś za ciągnik o właściwościach C360. No może nie licząc tego WOM także ciesze się że spełniacie marzenia, jak by nie patrzeć o to w życiu chodzi.
Kiedyś to też w cały świat robili, u mnie podnośnik nigdy nie używany a luzy jak by przez 15 lat chodziły pod pługiem. Moim zdaniem wymiana kul też nie ma sensu, raz na ileś to można spokojnie wspawać nowe końcówki tym bardziej że koszt jednej to 20 zł...
Dziwie się że ktoś marzy i jeszcze kupuje za takie pieniądze ciągnik który ma dwa biegi do pracy w polu, wyje na dwie wsie i ciągnie dwie skiby. A "oryginał" nigdy nie ruszany to mina niesamowita