Do tego jeszcze długa droga, miejmy nadzieję. Nie wyobrażam sobie że z dnia na dzień każą nam wszystkim kupić kwalifikat. Raz ze nie będzie tyle towaru, dwa że cena pójdzie mocno do góry bo skoczy popyt, trzy że dopłaty do materiału siewnego padną i nie wstaną
No i prawidłowo. Kwalifikat ok ale na hektar, rozmnożysz ziarno i masz swoją C2 do siewu. Co do grochu to już tone na dzień dobry oddajesz za materiał siewny, policzyć śor, NPK, zaprawy, paliwa, amortyzacja to wyjdzie pewnie z 3t kosztów.
Nigdy nie rozumiałem "dopiesczania" łubinów, gryk, owsów czy innych upraw które są tanie. Jaki jest sens iść w koszta na odżywki, oprzedzika, npk pod łubin, mikro czy npk w gryce, jak one sobie doskonale bez tego radzą