juz nie
zalezy jaki. kiedys mialem mistera, probowalem rano, w poludnie w nocy i ni chu straki szly w zbiornik. tylko ze straki byly tak zaschniete ze musiales uzyc dosyc sily aby je w rekach rozłupac. to nakosilem sobie takiego szajsu polamanego ze strakami
szczeline klepiska bym zmniejszyl, sito gorne otworzyl tak aby ziarno wpadalo swobodnie wiatru tyle zeby strakow nie wydmuchiwalo do tylu