moge potwierdzić słowa @RafaKdziela Miałem oba łubiny w swojej karierze, kwalifikat Mistera był piękny, aż miło było na niego patrzeć, nie skłamie jak powiem ze 30 strąków roślina miała. W czerwcu przyszedł tydzień upałów, grzało po 30-35 stopni i w ciągu tego tygodnia te strąki które miał zawiązane zaschły tak, że ciezko je było w rękach rozłupać, a te które jeszcze sie nie wykształciły odrzucił. I z pięknego łubinu wyszło mi jakies 300-400 kg z hektara. W druim roku wpadła mi choroba i kosiłem go talerzówką. Z wąskolistnym nie mam żadnego problemu, zawsze mi odda minimum tonę z hektara, nigdy nie jechałem jeszcze na antraknoze czy jakies robale, a będe go siał w tym roku po raz 7. Czasami wygląda tragicznie, roślinki po 25 cm, ale w plonowaniu u mnie jest stały, od tony do dwóch nawet
Co do suszy to fakt, wysiałem początkiem lipca na poplon mieszanke wąskolistnego z zółtym, to wąskolistny usechł całkowicie, żółty mial chyba 10 cm i zaczynał kwitnąć. Tak czy siak z dwojga tych łubinów wybieram wąskolistny