sa jeszcze zacofane usługowo rolnicze tereny jak u mnie, koszenie zboz jeszcze jeszcze, ale rozrzucanie obornika czy rozsiew wapna to abstrakcja. Ci mniejsi maja sprzet taki ze strach ladowac, bo ciezko oszacowac w ktorym miejscu sie polamie, a ci wieksi nie maja czasu. Kupiłem sobie dlatego piasta w stanie agonalnym, do zrobienia wszystko lacznie z ramą, nie wiem czy 10 tysi mi na materiały starczyło. Będe musiał nim chyba 350 ton rozsiac zeby sie zwrocił. Teraz mam obornik a nie mam rozrzutnika, chetnie wzialbym usluge bo po co mi maszyna na 3 dni w roku, no ale ciezki temat z usługami.