prosze mi nie mowic ze macie naklad na hektar gryki ponad tysiac zlotych bo za nic w to nie uwierze, mam w okolicy rolnikow co na gryce potrafia wyjsc lepiej niz na zbozach czy rzepakach
nasiona - 100
orka, uprawa, siew, ewentualny oprysk, zbiór to niech bedzie 100l ropy to i tak przesada - 300 zł
glifosat - 45
amortyzacja nie wiem, z 300?
745 zł nakładu, plon 1-1,5t, cena na dziś 1200 + 900 dopłata =2100 - podatek 150 = 1950 - 750 nakład = 1200 zł w kieszeni przy plonie tona z hektara, przy 1,5t juz jes 1800, tak bardzo źle? Chyba że macie dzierzawy i doplate oddajecie to moze faktycznie czterech liter nie urywa