Skocz do zawartości

Kos_pl

Members
  • Postów

    985
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kos_pl

  1. Iwona, jakich producentów kupiłaś maszyny? Kurcze, zmieścić się w 85 tys zł netto/brutto? ze wszystkim co podałaś. Hm.
  2. Ta teoria to niekiedy jest betonem ostatecznym, że nic nie można poradzić.
  3. Masz jakąś szczególąa produkcję czy coś? Bo tak jak napisałem, to co Ty uzyskałaś, to wywraca całe opracowanie z zasadami doboru maszyn na prow 2014-2020. I to nie tylko w kwestii pługa.
  4. Iwono, w jaki sposób przekonująco uargumentować zakup pługa obracalnego 4 skibowego na 18 ha? Według zasad doboru maszyn na taki areał przysługuje pług 2 skibowy obracalny - wykorzystanie do 41 ha/rok i to jest kryterium podstawowe doboru, przy dodatkowym kryterium - minimalnej ilości gruntów ornych - do 28 ha, to wszystko z tolerancją do 20%. Więc przy powyższych wartościach - wymienionych przeze mnie - powinien też przejść 3 skibowy pług obracalny. 4 skibowy obrotowy przysługuje od 65 ha minimalnego wykorzystania w roku. Czyli gdyby nawet argumentować, że grunty na których coś uprawiasz, przeorujesz nawet 2x w ciągu roku (a w zasadach doboru jest wymieniony współczynnik 1,5) to i tak trzeba mieć 32 ha do orki a już absolutne minimum to 26 ha. A jak z agregatem i borna talerzową - 3 m wersje maszyn?
  5. Iwono, pług 3 skibowy obracalny? Agregat uprawowo-siewny i bronę talerzową udało się wziąć o szerokości 3m?
  6. Ja kredę przykrywam zaraz po przywiezieniu. Ale mączki ze skał wapiennych też trzeba chronić przed deszczem, bo jak zamokną to wychodzi papka.
  7. Ona warchest nie będzie jak mączka, śmiało będzie też mieć około 10% wilgotności. Mączkami są zdecydowanie bardziej wapna nawozowe otrzymywane w wyniku mielenia skał wapiennych, wapna o rozdrobnieniu cząstek poniżej 0,5 mm i wilgotności do 1-2 %. Z tym że kreda też ma bardzo małą wielkość cząstki.
  8. warchest, niegranulowanej kredy od Omaya obecnie nie kupisz, nawet przez pośredników. Najwcześniej w marcu, jak pogoda dopisze, a kreda będzie posiadała dopuszczalną wilgotność. Chyba że ktoś zachomikował składy u siebie i teraz sprzedaje, jeżeli jest to możliwe.
  9. daanny - jakie, tak mniej więcej, wyposażenie masz na myśli?
  10. piracie, te tabele i przeliczniki już są nieaktualne. Obecnie obowiązują te co ja wcześniej porzuciłem - z 2010 roku.
  11. W Mandamie irytująca jest moim zdaniem jest jedna rzecz - piasty są zespawane ze słupicami. Już pal ich sześć, jak nie można wymienić łożyska w piaście (ale to też powinno być możliwe), ale żeby w razie jakichś problemów z piastą lub łożyskiem, trzeba było też kupować słupicę to jest już porażką (461 zł brutto to cena za zestaw słupica + piasta + łożysko). Ja bym próbował zadzwonić do Mandamu z pytaniem czy jest możliwość zamówienia brony z oddzielnymi ów elementami. Bo u innych producentów często jest taka możliwość - za dopłatą. Patrząc na cenę brony Gal-C to taka możliwość powinna być bezdyskusyjna i już w cenie brony. Staltech ma fajną serię bron US, ale to są kolosy jak na możliwości Farmalla A (brona waży około 2 ton). I jeszcze dochodzi cena w okolicy 30 tys. zł.
  12. Większe talerze mają też i większą maksymalną głębokość pracy (zakładając podobny kąt ich pochylenia). Do siewu nie są potrzebne talerze o głębokości pracy np. 15 cm (czyli mniej więcej o średnicy 620 mm), tylko raczej do 8-9 cm, talerze o średnicy 460-480 mm pewnie by pasowały w sam raz. Talerze dodatkowo też raczej nie wypukłe tylko płaskie - do pracy w agregacie uprawowo-siewnym. Ale wypukłe znacznie lepiej mieszają glebę.
  13. http://www.arimr.gov.pl/fileadmin/pliki/wnioski/PROW_2014_2020/MGR/2016/AAA/Zalacznik_1_B_Plan.pdf @piratqwert 1,5 ha ziemniaka jadalnego i około 6,5 ha pszenicy ozimej na ziarno lub i mniej - wiele zależy od regionu, gdzie się mieszka, załatwia temat. Wartości współczynników masz już podane w euro. Kurs euro do takich spraw musi być przecież stały - "zafiksowany". Męczysz Pawstacha za ten traktor, teraz ja Ciebie pomęczę. Ten traktor to taka w sumie koza a nie potwór (pawstach - nie obraź się). Co mu po tej mocy jak ten traktor nie ma ani jakiegoś większego rozstawu osi, ani jakiejś większej wagi - np. już w okolicy 5 t, a i tylny podnośnik jest proporcjonalny w możliwościach do jego gabarytów. Już każdy lepszy agregat talerzowy czy brona talerzowa z talerzami 560-620 mm i o dużej odległości między rzędami talerzy (90, 100, 110 cm), i z cięższym wałem niż rurowy czy strunowy, będzie powodował duże ryzyko, że przód traktora będzie się odrywał od ziemi... albo od razu, albo w trakcie pracy, o ile tylny tuz by go w ogóle podniósł. Jakby miał kupić jeszcze mniejszy traktor, za nie wiele już mniejsze pieniądze, to powoli trzeba by się było kierować w maszyny niewiele większe od tych, które są optymalne pod 60-tkę. A za jakie grzechy, user ma obrabiać swój 10 ha areał np. w tydzień czy nawet kilkanaście dni, a nie 1-2 dni, jak on musi jeszcze gdzieś pracować. Bo przecież ze swojej gospodarki opartej na zbożach i ziemniakach się nie utrzyma. Na dodatek teraz jest jeszcze trend na konstruowanie coraz to cięższych i stawiających coraz większy opór maszyn. Kupić za przeszło 100-120 tys. zł netto małą prukawkę - jeszcze może na dodatek 3 cylindrach, to jest imo strzał w kolano. Inna jeszcze sprawa - jaką to jeszcze jakość przedstawiają najtańsze traktory. Co z tego, że przyoszczędzi kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tys zł. i dodatkowo np. kilkaset zł na każdym serwisie, jak z dużo większym prawdopodobieństwem może wydać kilka lub kilkanaście tys. zł na naprawy i jeszcze dodatkowo tracić czas i nerwy? Małe zabawki wcale nie mają tanich części. A jak coś się stanie, to męcz się z serwisem, aby dokonał naprawy, najlepiej w ramach gw, gorzej jak gw. już upłynie albo serwis będzie próbował odwlec naprawę poza termin gwarancji. Inna jeszcze rzecz - czy serwis sobie poradzi z naprawą (a na początku - czy serwis cię nie oleje, nie zbędzie na dzień dobry, czy nie powie TTTM i idź sobie pan stąd), czy będzie wiedział jak się za to zabrać (a to wcale nie jest nic pewnego, tym bardziej dla mniej popularnych traktorów danego producenta), czy naprawa będzie skuteczna - przecież jeżeli wystąpi wada fabryczna, to awaria może się powtórzyć. A traktor może stać i tygodniami, i miesiącami jak serwis nie będzie wiedział co i jak zrobić albo od czego zacząć (albo jeszcze co gorsze będzie wymieniał z marnym skutkiem części na chybił trafił i próbował obarczać właściciela maszyny kosztami części i pracy serwisu). Najlepiej jest więc wziąć produkt możliwie jak najmniej awaryjny i o możliwie najlepszym rozpoznaniu serwisowym na jaki nas stać, a nie liczyć na to, że chytrze weźmie się coś tańszego, niedopracowanego i później będzie się go najwyżej naprawiało czy w to serwisie, czy we własnym zakresie - że będzie się poprawiało producenta. To nie te czasy! To jest zła droga. Generalnie to samo tyczy się też najtańszych maszyn robionych z przysłowiowego gównolitu, później to samemu prostuj, wzmacniaj, spawaj, maluj, na dodatek za jakiś czas może być tak, że od nowa to samo, a idź pan mi z tym w... A po wszystkim - już jako wisienka na torcie - idź jeszcze do innej pracy i nadrób po tej innej pracy zaległości w polu. Pawstach, Mandam Gal-C to znacznie cięższa brona talerzowa niż produkt Rolexa - 3 m brona talerzowa Taurus. Na talerzach 560 mm i przy 3 m szerokości waży ona 1436 kg, z fajnym wałem daszkowym dochodzi jeszcze 380 kg. A wał daszkowy wcale nie jest jakoś specjalnie ciężkim wałem, ale cięższym niż rurowy czy strunowy. Z talerzami 610-620 mm będzie ważyć jeszcze więcej - bo i talerz będzie cięższy, i słupice mogą być wyższe, i odstęp między rzędami talerzy może być większy. Ta 3 m brona talerzowa z Mandamu jest na tyle ciężka (z talerzami 560 mm i wałem daszkowym), że przy maksymalnym wysunięciu wału daszkowego do tyłu, podnosiła w trakcie pracy nieobciążony obciążnikami przód poprzednika modelu T6 New Hollanda (grudniowy test brony Mandam Gal-C na stronie farmera). Więc co tu mówić o stabilności Case Farmalla A przy podobnym ustawieniu brony i wału. A i tylny tuz nie będzie miał lekko, moim zdaniem to nawet za ciężko jak na jego możliwości w udźwigu.
  14. I na dodatek poprawnie go użyłeś. https://sjp.pwn.pl/sjp/wodotrysk;2537233.html Ja cię alvaro dobrze rozumiem co miałeś na myśli, ale nie wiedziałem, że takie znaczenie jest ujęte nawet w słowniku języka polskiego.
  15. Też tak myślę, teraz jedna osoba przez drugą zamawia, cześć osób nawet bez decyzji dawała jakieś zaliczki, bo od nowego roku ceny do góry, bo duży popyt spowoduje wzrost cen, bo po nowym roku maszyn zabraknie , "Panie kupuj Pan, bo jutro już tej maszyny nie będzie", dealerzy mieli i mają duże pole do popisu w wymyślaniu wszelkiej maści farmazonów, oby tylko kupić właśnie u nich maszyny a nie u konkurencji. W nowym roku taniej może i nie będzie, ale po raczej chwilowym "szale zakupów" będzie sobie można wybrać i kupić maszynę na spokojnie, nówkę z produkcji a nie np. x latka z placu i jeszcze tak samo ponegocjować... tylko że sprawy będą się miały wtedy tak: "a teraz to Panu kto to kupi, jak nie "JA" " .
  16. kewin, wybierając między Claasem Arionem 420 a 430 to wolałbym 430, nawet kosztem wyposażenia, ponieważ 420 to taka 410 po tunningu a 430 można już porównać z 460, tylko że ustawioną moc mamy mniejszą. Tak jak inni userzy wspomnieli - możesz jeszcze rozważyć MF 5710 SL, ale moim zdaniem już nie od Korbanków tylko od nowych dealerów. U Korbanków możesz się jedynie dowiedzieć jaka jest mniej więcej jego cena. Ale niestety zaskoczy raczej niemiło. Tak jak i Case Luxxum. Jak z kolei jakaś mała Valtra, to imo raczej N104, ale jej cena jest zupełnie nieadekwatna do tego co oferuje.
  17. Kos_pl

    Opryskiwacz -ale jaki?

    A nic nie mówił dlaczego ich nie poleca? Łatwiej by było też dyskutować.
  18. Kos_pl

    Gryka

    Ja jednak bym wolał perz i niewielkie już krzaki niż pole, z którego było zbierane co rok przez ostatnie np. kilkanaście lat, i które w tym czasie nie widziało żadnego organicznego lub mineralnego nawozu lub wapna nawozowego. Zacząłbym od badań gleby, bo na ph w okolicy 3.8-4.0, to i gryka nie będzie chciała rosnąć.
  19. Talerze mają indywidualne zabezpieczenia elastomerowe. Nie powinno być więc problemu z podnoszeniem całego agregatu. Dodatkowo nieraz można wybrać grubość elastomerów. W przypadku Mandamu zwróciłbym jednak uwagę na to co napisałem wyżej - ramię/słupica z piastą i łożyskiem to koszt 461 zł brutto. A wiesz jaki jest np. koszt samego łożyska, gdyby wszystko można było rozebrać? Co najmniej kilka razy mniejszy.
  20. Ja bym się zapytał czy piasty przykręcane do słupicy są w opcji. A także czy konstrukcja piasty pozwala na wymianę łożyska. Jakie są koszty związane z wymianą uszkodzonego łożyska.
  21. Pomór na 99% naszego terytorium będzie wtedy dalej, tylko w nadnaturalny sposób nie przekroczy z góry założonej odległości od niemieckiej granicy. Stanie się na ów terenie już niewykryty i niewykrywalny.
  22. Dzięki za odpowiedź. A skrzynia biegów działa bez zarzutu? Bez szarpnięć? Tylny podnośnik radzi sobie, gdy siewnik jest zasypany do pełna? Można jeszcze liczyć na sporą rezerwę w udźwigu?
  23. knoro93 - a wiele osób nie może się mylić? Tam najprawdopodobniej nie będzie 28 t podłoża. Nawet jak będzie na naczepie o pojemności 50 m3 + górka. Chyba że będzie to naczepa z ruchomą podłogą i odpowiednio załadowana. Ja kupiłem 2x 40 m3 za 600 zł (głównie koszty transportu) i mam wątpliwości czy dobrze zrobiłem, ponieważ chciałem się zamknąć w 500 zł. Cele bardziej doświadczalne. Artykuł ma takie rozbieżności, bo podłoże takie właśnie jest, jego wartościowość zależy od tego ile rzutów pieczarek zebrano, wiadomo - im więcej tym gorsze. A tego tak dokładnie nikt ci nie powie, bo chce się tego jak najszybciej pozbyć. Jeszcze odnośnie przekompostowanego podłoża - traci wtedy na zawartości makroelementów mocno, a słabo jest już zwykle z nimi (z ich ilością) już na samym początku.
  24. W tym opracowaniu nic nie jest podane na talerzu, rozrzut wartości jest okropny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v