Dosłownie.
Myślałem że drób to lekkie mięso, za wołowiną żona nie przepada więc jest rzadko.
Jak już jesteśmy przy jedzeniu w tamtym roku robiłem sporo kiszonek i moi faworyci to kiszona cebula i kiszone chilli. No i małosolne z worka(te na prawdę polecam przygotowanie 5 minut, jemy już po kilku godzinach)