U mnie kopki miały taki sens, a tak przynajmniej tłumaczył dziadek:
Stawia się je żeby ograniczyć ryzyko zalania oraz ograniczyć ręczną robotę przewracania grabkami. Wraz z upowszechnieniem pras nie miało to sensu. Pierwsze kosiło się, roztrącało, na drugi dzień przewracało, jeszcze raz przewróciło i wieczorem zgrabiło i prasa. A i tak słoneczko zwykle mocno mnie opaliło. Teraz wraz z upowszechnieniem pras rolujących pewnie przeszedł bym na inna technologię ale na całe szczęście jedyna hodowla to kura.