No wiesz obecnie obsiewam chyba koło aż 3 i kutwa no nie koszę żadnych pasków i pojąć nie mogę o co biega. Przecież po wykoszeniu zboża jest ściernia to i po co to kosić.
I tak trzymają się najlepiej. Za młodzika pamietam jak po sądzie ganiało paru uciekinierów z klaty. Wyrosły spore sztuki
Pryska, chwast zwalczasz na całym polu. Krety w polu ubijasz ale herbapol przy polu trzymasz?
Dziadek mówił ze krowa pryskanego jeść nie powinna wiec droga odpadała. Rów u mnie to aktywne cieki wodne i tez dziadek twierdził ze lepiej z tego wody nie pic wiec i krowy z daleka trzymał. Sadu było jakieś 45a wiec tam robiły za kosiarki i przy okazji cień miały. No i obrzeża łąk