mówiłem już że masz wracać do przerzucania złomu na magazynie w poszukiwaniu tych pasujących części... ja problemu z MFami nie mam, sam je sobie szykuje dlatego skończyłem dyskusje z jakimś upośledzonym mośkiem od cudu zwanego 60tka
Nie płacz... u mnie tylko w sianie kopie 60tka a do roboty mam inne sprzęty bo przecież nie dałbym niczego więcej rozkraść pod kopalnią. także dymaj się bo żal to czytać
No nie potrafią sobie poradzić z 60 tką bo nie maja czasu siedzieć godzinami i przerzucać tony złomu na sklepowym magazynie dopasowując części tak jak ty masz w zwyczaju. bo niby skąd byś wiedział o wyższości jednego gówna nad drugim
Skończ już marzyć.... za kilka lat te twoje cuda techniki skończą wreszcie w hucie.... ciekawe do czego będziesz się onanizował. Żaden producent nie będzie robił części do tego z prostej przyczyny: małorolni dziadkowie wykruszą się w ciągu kilka lat dobici cenami nawozów a młodsi którzy pozostaną zmuszeni pójściem na etat nie będą tracić wolnego czasu na babranie się w trym szajsie tylko jak już chcą robić to kupują zachodni gruz i remontują go RAZ a dobrze...
Moja 60tka dostała misje życia: wystać w kolejce za węglem dla całej rodziny. Jest stworzona do tego. O stan się nie martwię bo przy 100h rocznie nie ma prawa nic się zepsuć a chociażby to z odpowiednim zapleczem sobie z tym radze zresztą póki co nie musiałem robić grubszych remontów. Jak się uda dostanie tłumik z nierdzewki oczywiście Andrychowski a nie jakiś waryński chłam
weryfikacja stanu pompy to tak na początek czyli zamiast orbitrola dajesz zawór dławiący i mierzysz ciśnienie które da rade wycisnąć ta pompa najlepiej po rozgrzaniu
a wpadłeś na to aby wziąć zegar i zmierzyć ciśnienie oleju w tym padle ? to ma 35lat i wyobraź sobie że niektórzy remonty silnika robią. Poziom oleju choć sprawdziłeś?
Na kruszejącą słomę jest jeden patent: prędkość... Problem jak towaru nie ma A po za tym niekoniecznie mowa o słomie. W trawie żadnych wspomnianych problemów nie ma i można dobić ile się podoba
Pewno ma strach o pasy i tyle... pół biedy jak to robi dla siebie. U mnie jeden ma małego Claasa i robi belki 90cm... Ze strachu włącza owijanie jak tylko manometr się ruszy. 90cm to po mojemu powinno się dać za***iście ubić ale nieeee... Naprawdę szkoda sznurka a potem folii na takie coś
Co by nie zaczepił to gównianą stałokomorówka cudów nie uturla i tyle. Któreś Claaski miały MPSa to może trochę lepiej by to zbił ale ogólnie tak jak wspomniałeś to prędkość decyduje o tym jak to będzie zbite
No cóż... Mnie też woła koleś na 1ha siana... Jadę 20min, robię 5szt i co? Godzina 300 zł i nara. Ale to u Ciebie mnie dziwi że jeszcze chłopina robi.. U nas drugiej okazji do zarobku już by nie dostał
Włączył automat w New Hollandzie i jechał a co z niej wyskakiwało to nieistotne... W swoim Krone tylko raz ustawiłem zgniot na 95% i włączyłem automat... Po godzinie belka spadła z owijarki bo taki flak. W manualu dobijasz jak chcesz i wstydu nie ma... ładnej siary mu narobiłeś Jeszcze ktoś go bierze na usługi ?
Panie... Jak chcesz się chwalić to tak trochę doczytaj bo 17 bar jakby ta pompa miała to byś kierownicy nie ruszył :) a magia która steruję skrzynią i robi te 17 bar jest po lewej stronie skrzyni... Ot cała filozofia.
https://photos.app.goo.gl/g1ADALGhct2KYxZm7 tak dla jaj zaczepiłem bo tylko hektar z hakiem do pognojenia... ale to jęczenie słyszałem w uszach do wieczora.... te gówna to się nadają to kopania w sianie i tyle