a jak znaleźć taką chłodnicę??? bo przyłącz wodny w standardzie jest na środku, znalazłem chłodnicę z przyłączem po lewej, ale za to z kanałem na wąż powietrza tez po lewej,m a tu jest po prawej...
ja już zakupiłem garetta gt2256v z beemki 3.0d 184km... ale na razie leży i czeka (na skompletowanie jeszcze kilku części, i montaż podstawy z filtrami pp -mam za niskie ciśnienie oleju na rozgrzanym i niskich obrotach -mam nadzieje, ze to wina bąka...),
i sie zastanawiałem, jak u Ciebie sie ta spisuje, czy nie dławi sie silnik na wysokich obrotach pod obciążeniem... -możesz zmierzyć średnicę kanału wylotowego zaraz za wirnikiem...? bo ta wyglada na większą... mam obawy czy moja nie będzie za mała...
i kolejne pytanie, a nawet dwa...
czy w nich są jakieś "niespotykane" chłodnice..? bo standard ma przyłącze na środku, znalazłem z przyłączem na boku, ale mają zaniżenie na węża powietrza po lewej, a Ty masz standardowo po prawej...
2 pytanie, -czy one maja jakiś krótszy bak? bo coś mi się wydaje, ze w standardzie nie ma tam aż tyle miejsca...
a co to za okolica... pogórzańska...?
-jak ma być komfortowa -to jak wyżej, a jak bezpieczna, to stara, czeska, rurowa... nie orzeszek w zabudowie, tylko taka jak kwadratowa, z profili z rury... ciągnik można na niej postawić do góry kołami, i nic jej nie jest...
jak ktoś ma ogarniętą ciężka serie, np 1024 czy 1224, wygłuszoną podłoge, obite błotniki... itp, itd, i mechaniczne na cacy, a zdarzają sie takie, to nie bałbym się stwierdzenia ze są trwalsze od nowych... usterki sie zdarzają, ale i w nowych mechanicznie może coś siąść, a do tego dochodzi cała elektronika, sterowniki, czujniki... wziąć tylko silnik na CR, czujniki ciśnienia paliwa, położenia wału i wałków rozrządu przepływka... dpfy EHR...
jak padnie wtrysk, to do takiego kupi kpl za 1k, a do CR to za regeneracje jednego da 2k... nie oszukujmy sie...
komfort i poczucie... OK -bezcenne... a reszta... na 10ha kupić nowego sztrucla, (tym bardziej kilkuletniego) to chyba żeby się udusić...
@up... a nie... to tak żeby nie wyjechał to nie... poprostu zagrzebał 3 kołami (przód bez blokady), i trzeba było pług wypłycić...
twarde gleby, wiec zanim siadzie to trzeba się postarać... no chyba ze w nizinach, na łąkach które są terenem zalewowym, ale to inna bajka...
ludzie drodzy.... są ludzie których stać, albo wiedzą, ze dotacja + jakiś wkład własny i ogarną temat, do tego jest im potrzebny, bo maja z 50 albo więcej ha i OK... sa tez ludzie którzy maja 5-10ha i musza pracować na etacie żeby móc się bawić po godzinach w gospodarke, to sobie kupią starego ursusa czy zetora, bo szybciej oblecą te swoje hektary niż 60'tką... i zostanie im więcej czasu na naprawe (no bo na odpoczynek to nie ma w obecnej sytuacji gospodarczej...)
-wiem po sobie, wszyscy mi sie dziwili, ze na dotacje wziałem małego lovola 35km, a nie coś większego, z 75km... tylko przy 75 nic by mi nie zostało na sprzęt, byłby już na CR, a ten mały jest na zwykłej rzędowej pompie wtryskowej, serwisu nie potrzebuje do niego, sam ogarne... niedawno kupiłem 904 i jest CooL... żyje i wiem, ze jak padnie to sam naprawie, za pieniądze na które mnie stać... poza tym nic lepszego nie potrzebuje dla podniesienia EGO, czy "przedłużenia"
te znaki które widzisz, to są nabijane przez mechaników, żeby mieć "pkt odniesienia" w sensie nabija się je przed demontażem pompy, albo przed regulacją, żeby wiedzieć skąd się zaczęło, ale są zbędne...
a pompę ustawia się na początek tłoczenia i do znaków na kole zamachowym i obudowie sprzęgła (22-24* przed GMP)
@up... w sensie, że "woda ma to do siebie, ze się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku"?..?
jakby znalazł jakąś kotwice przed sobą, to nawet możliwe...
możesz powiedzieć jaśniej o co chodzi...??? co znaczy "stykające zawory"...? (zawory maja się stykać na przylgni... ale chyba o coś innego chodzi) stukające? to co pokazałeś to gniazdo na laske popychacza, z wałkiem sie spotyka druga strona (ta która trzymasz w paluchach, jakoś sobie nie wyobrażam aby wałek tak wytarł popychacz) i powinna być płaska i gładka, bez zadziorów i widocznych śladów tarcia...
a stukanie zaworów, (jeśli o to chodzi), to zazwyczaj pochodzi od uderzania dźwigienek w dekle, i ma miejsce jeśli tulejka dźwigienki jest już wytarta, ew oś dźwigienki zaworowej, ja u sb zmieniałem te tulejki, ale i tak musiałem jeszcze szlifnąć dekle...
-sprawdź czy dekle nie maja śladów po uderzaniu dźwigienek, no chyba że to jeszcze jakaś inna historia, to spróbuj się jaśniej wyrazić o co chodzi...
taak, to jest jeszcze prawdziwy, szwedzki partner, praktycznie nie do zajechania, 3,5km, HSV zdaje sie, ze model 346 na zrobiła na bazie 465... sam mam dwie takie -jedną w takiej kolorystyce, drugą żółtą -wersja na kanade chyba...
@daron64... bardzo prosto... warunki podobne jak na Twoim zdjęciu, tylko spore wzniesienie... zagrzebał i tyle... na 3-I silnik nie odczuł, tylko koła zaślizgały, a opony całkiem dobre jednak pogórze rządzi sie swoimi prawami...
żeby dociążać przód, to trzeba by mieć co zawiesić na tył... a na razie to ciągnie 3x30 od 60'tki ale dla prześmiewców, nawet z tym 3x30, już go zakopałem z włączonym napędem...
mam problem, bo nie rozłącza mi napędu (na sprzęgle kłowym), chyba linka jest za krótka, bo mam tylko z 2-2,5cm wysunięcia... da się to wyregulować, ew samą linkę wymienić, czy tylko kpl z suwakiem...? a i czym się różni linka krótka od długiej... -w innych miejscach było cięgno...? u mnie jest po lewej obok siedzenia, w podłodze