Nie uleje...haha.. oni mają swoje sposoby a jeżdżą takimi brykami że hoho.. niektórzy wypłatę biorą tylko po to żeby szefa nie wk***iać. Mam kumpla który ma hurtownię paliw i dwóch kumpli którzy jeżdżą cysternami (nie u niego),i wiem co mówię.
jak to oglądałem to Ci powiem że nie jest to złe, jest tańsze bo odchodzi u niego utrzymanie biurowców bo facet sam się tym zajmuje. Tu masz 24 brutto a u niego 15netto.
Tak masz rację chwali się że coś robią a nie tylko ciągną wyjebany na zachodzie złom.
28zł/tona klińca u mnie, asfalt kruszony wanna 600zł, kamień pohutniczy 500zł za czteroośkę, to za wannę tego twojego dać 900 to w moim rejonie by nie przeszło, tym bardziej że u mnie euforia na to minęłą razem z PRL'em, ale co rejon to inaczej.
Tur dobry ale zrobiłeś dwa błędy. Jeden to brak multizłącz z boku a drugi to brak multizłącza z przodu, a jak nie masz amortyzatora to jeszcze trzeci błąd, ale to moje skromne zdanie. Niech służy.
TytanowyJanusz
Jak Pisiory zrównają dopłaty z tymi zachodnimi to przyznam się szczerze że na nich zagłosuję ale nigdy to nie nastąpi bo Unia na to się za h...ja nie zgodzi, więc nie będę miał moralnego kaca jaki byłoby głosowanie na nich.
Są ludzie którzy wymieniają te "traktory" bo sąsiad zmienił tu masz rację. Wielu jednak, jak nie większość zmieniła ze względów zdrowotnych (wiadomo z czym się wiąże całodzienne użytkowanie tego przez kilka lat) wielu poprostu się DOROBIŁO i stać go na to żeby jeździć nowym a nie tym czymś. Też mieliśmy 355,360,360-3p i ten huk w uszach dalej słyszę, dziękuję nie chcę więcej a co tu dopiero zakładać turba i napędy. Druga sprawa, Ty myślisz że jak te padaki mają po 30-40 lat to nowe rozlecą się po 10? Nie łudź się i zejdź na ziemię.
Bardzo ładnie, bo niektóre zdjęcia to wstyd byłoby mi umieszczać na AF a inni się tym szczycą, jak nie sznurki, druty i różnego rodzaju lepianki to gnój i błoto po kolana.
A tu proszę, czysto i nie ma druciarstwa.
Oni żyją z naiwności Stacha, Józka i Innego Janka któremu wciśnie każdy kit.
Niemiec zużył, zciorał maszynę i wymienił ją po dziesięciu latach na nową bo wie że zaraz będzie do niej dokładał i to coraz więcej na pierwszy rzut np. opony. Jest natomiast jeszcze w takim stanie że pojeździ jakiś czas Pl bo przecież u nas takich "bauerów" zakochanych w tym zachodnim padle jest mnóstwo, jeżdżą po tych "złomnicach" i reaktywują te importowane cuda techniki.
Słuchaj jeżeli on był sprowadzony i był tam serwisowany to normalnie sprawdzisz jego przebieg i historię. Po Twoim komentarzu że musi serwis przyjechać to śmiem twierdzić że nie znasz się w ogóle. Każdy szanujący się dealer Case sprawdzi Ci ten ciągnik po vin nawet jakbyś miał go napisany na kartonie i nie musi w ogóle do Ciebie przyjeżdżać żeby go zweryfikować i nie powinien Ci za to kazać płacić. I jeszcze jedno, jak ktoś jest bystry to zauważy pewien drobny szczegół, mianowicie że wielu handlarzy szczególnie tych szemranych przy wystawianiu ciągnika kupuje specjalnie nr tel (kartę) i jak już go opchnie wyrzuca kartę i zapomnij o kontakcie z nim. Poza tym kto sprzedaje dobry lub bardzo dobry ciągnik który kosztuje nie małe pieniądze? Pomijam oczywiście sytuacje losowe.
Chce wierzyć w historię tego ciągnika a wy go tu obskakujecie. Ktoś kto sprzedaje to znajdzie odpowiednią historię dla kupującego. Chcesz rozwiać wątpliwości podjedź do najbliższego serwisu Case podaj vin i może wyjdzie wszystko.
Znajomy też znalazł Case Puma 4lata od pierwszego właściciela miała mieć 1500mth i opowieść że w Austrii w winnicy chodziła a w zimę odśnieżała drogę do hotelu a miała 8tyś i historię w serwisie Austriackim jak Wałęsa w IPN, a traktor malina, wyglądał tak samo jak te z salonu. Jak powiedział o tym sprzedającemu to ten odparł rozbrajająco że u nas wPL kupuje się okiem nie mózgiem i był pewien że nikt do serwisu nie pojedzie sprawdzać.
Nie mniej jednak Ci życzę żebyś był zadowolony. Bezawaryjności.