Skocz do zawartości

włodek

Members
  • Postów

    698
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez włodek

  1. Cześć, Słuchajcie, nie posiadam instrukcji. Orientuje się ktoś z Was może jak sprawdzić w annie poziom oleju w przekładniach? Mam tu na myśli tą z przodu i z tyłu. Tam jest takie jakby okienko rewizyjne, takie trójkątne. Należy je odkręcić? Bo walnął mi uszczelniacz ten co jest na wałku do którego podpina się wał przekaźnika mocy. I wali mi olej z niego. Teraz nie wiem ile powinienem nalać, jaki powinien być poziom. A przy okazji sprawdził bym też poziom oleju w przekładni z tyłu.
  2. Jak chciałem pryskać to jak na złość ucichło. Pójdzie w pole to się znowu odezwie natomiast przed pryskanie jak patrzyłem to dźwięk dochodzi jakby z tej takiej taśmy gumowej z palcami ale nie tej co wywala łentę tylko tej co znajduje się zaraz za stołem przebierczym pod totolotkiem. Na dobrą sprawę jak będzie piszczało dalej to równie dobrze mogę ją rozpiąć i zobaczyć. Na razie wszystko obficie spryskałem smarem. Wszystko to znaczy łożyska od tej taśmy z palcami i wszystkie łożyska od przenośnika wynoszącego.
  3. No właśnie dokładnie tak jakby gdzieś z tamtej okolicy to piszczy ale mówię, namierzyć ciężko bo blach niesie i gdzie nie przykładasz słuchawkę to piszczy. Ale patent ze sprayem dobry. Jadę zaraz po smar i działa.
  4. Cześć, Słuchajcie, proszę Was o pomoc ponieważ możliwe że ktoś z Was będzie kojarzył ten dźwięk i pomoże mi w jego namierzeniu bez konieczności rozebrania połowy kombajnu. Generalnie dźwięk dochodzi gdzieś z tylnej części kombajnu. Gdzieś okolice totolotka, mniej więcej na tej wysokości. Nie wiem czy piszczy na dole, czy na górze. Probowałem namierzyć go stetoskopem ale on się niesie po blachach i jest nie do ustalenia. Teraz jest jeszcze cicho ale jak zaczynam kopać to pisk jest taki że mam wrażenie że za moment coś się rozleci. Ludzi na kombajnie aż uszy bolą. Oczywiście jak się nie uda to będę musiał rozbierać rolka po rolce i szukać walniętego łożyska bo to ono na pewno gdzieś się zaciera tylko tych łożysk w tylnej części jest tyle że znalezienie właściwego może zająć parę dni. Nowe nagranie 4.mp3
  5. A pryskałeś przed posadzeniem czy po? Bo zastanawiam się czy przypadkiem teraz nie opryskać. A co do gorczycy jak tu kolega pisał to właśnie w tym roku mam taki plan aby posiać mieszankę gorczycy z łubinem, na wiosnę to potraktować talerzówką i później zaorać. Kiedyś, z 15 lat temu jak tu w okolicy były stajnie to sadziłem ziemniaki na oborniku końskim i jak dla mnie nie ma lepszego. Teraz też teoretycznie mam skąd go wziąć bo w Warszawie oddają za darmo a ja mieszkam 20km od Warszawy natomiast sam nie pojadę bo są wszędzie zakazy i ciągnikiem nie wjadę to raz a z kolei nająć transport ... można, już się dowiadywałem. Ale ciężko znaleźć kogoś kto przewiezie obornik bo nie chcą wozić, wiadomo czemu. A jak już znalazłem gościa co się zgodził to krzyknąć 1500zł za transport. 2 transporty to 3k .To ja na nawozy pod ziemniaki przez 3 lata tyle nie wydam.
  6. U mnie słuchajcie bardzo dużo jest glist (załącznik) a w dodatku masa ziemniaków pozjadane jest przez drutowce. W weekend z przyczepy 4t wybrałem nieco ponad tonę na sprzedaż. Reszta odpad. Przy takich plonach to się w ogóle sadzić nie opłaca.
  7. Cześć, Słuchajcie, jak Wy u siebie przygotowujecie ziemie pod ziemniaki? U mnie zupełnie bez niczego nie ma szans aby cokolwiek urosło. Ziemia na której sadzę to 4 klasa. Daję obornik od krów ale w zeszłym roku dałem go chyba po raz ostatni. Zauważyłem że regularnie jak go daję to ziemianki mam całe zjedzone. Są w nich normalnie takie wielkie białe glisty a biorą się ona z obornika bo jak go nieraz woziłem to w nim właśnie siedziały. Badałem teraz PH gleby i wygląda ok. Jest poniże 6 a ziemniaki potrzebują od 5,5 do 6,5 więc można powiedzieć że jest idealnie. Oczywiście idą też nawozy, teraz na jesieni poszło wapno ale zastanawiam się czy nie dać czegoś jeszcze. W tym roku porosły mi naprawdę wielkie bulwy ale co z tego jak połowa tych dużych idzie na śmietnik bo są pozjadane przez robaki. Próbowałem też kiedyś bez obornika to gówno wielkie porosło. Dlatego myślę czym go zastąpić. Macie jakieś pomysły?
  8. To ja jeszcze od siebie dodam, że u mnie wymiana tłoka i cylindra rozwiązała problem. Ciągnik od wczoraj od wieczora do teraz stał z podniesionym agregatem 2,5m z podwójnym wałem strunowym i nie opadł ani milimetr. Trzyma jak szalony. Szkoda że już wywaliłem i nie zrobiłem zdjęcia bo tłok był u mnie w fatalnym stanie. Oba pierścienie gumowe były już popękane z dziurami natomiast pierścień metalowy, nie wiem jakim cudem, był pęknięty i rysował cylinder. Miał bardzo głębokie rysy. Dlatego to nie miało żadnego prawa trzymać. Rozdzielacz był na sprawdzeniu i jest w idealnym stanie. Zresztą on nie pracował praktycznie w ogóle bo ja znam historię tego ciągnika i on od nowości pracował w lokalnym PGR-ze w cyklopie. I w niczym innym. Dlatego jak go kupowałem to był zdekompletowany, nie miał w ogóle ramion podnośnika bo nie były im potrzebne i pewnie wzięli do czegoś innego. Nie miał górnego zaczepu. Dolny był cały wytłuczony i uszkodzone było koło obrotów niezależnych. Podczas pracy z maszyną napędzaną wałkiem WOM-u, często rozłączało go. Więc rozdzielacz raczej mocno po tyłku nie dostawał bo cyklop ma swój własny rozdzielacz i swoją pompę.
  9. No właśnie hydrauliczny to jednak bardzo duża siła. Stąd myślałem o elektryczny bo ten jak poczuje opór to się po porostu rozłącza i nie ma tematu. Pomyślę nad hydraulicznym z jakąś właśnie sprężyną tylko muszę dobrać odpowiednią jej siłe. W tym roku już jakoś wymęczę bo zostało mi już tylko jedno pole (nieco ponad 1h) ale na przyszły rok muszę coś zrobić bo tak latać w tą i z powrotem to odpada.
  10. A możesz wyjaśnić o co chodzi z tą amortyzacją?
  11. A są siłowniki hydrauliczne z jakimś zabezpieczeniem? Bo ten ma taki plus że w momencie gdy czuje opór, rozłącza się. Przy hydraulicznym boję się że jak za mocno się wysunie to uszkodzi mechanizm wysypu.
  12. Cześć, Jak wygląda wysyp w Annie myślę że każdy z Was wie. U mnie w tym roku pojawił się problem ponieważ zamontowałem dwie dość spore i mocne reflektory robocze z tyłu na kabinie. Zastanawiacie się pewnie co wspólnego mają lampy z wysypywaniem ziemniaków? U mnie mają ponieważ tylna szyba w kabinie u mnie uchyla się tylko trochę. Co roku jak kopałem ziemniaki to po prostu tylne okno demontowałem i wszystko było super. Teraz w związku z montażem tych lamp, zdjęcie okna jest nie możliwe. Po pierwsze aby to zrobić muszę unieść je bardzo wysoko a następnie przesunąć w prawo aby wyszło z zawiasów. Zarówno podniesienie a już tym bardziej przesunięcie w bok jest nie wykonalne a nie będę teraz demontował co roku lamp. W związku z tym chcąc wysypać ziemniaki, uruchamiam WOM i muszę wysiadać z ciągnika i wysypywać je z zewnątrz. Jest to o tyle nie wygodne że czasem trzeba po prostu trochę podjechać czy cofnąć i za każdym razem jest wchodzenie i wychodzenie. Przyszedł mi do głowy taki pomysł aby między kosz a tą rączkę, wstawić siłownik elektryczny i po prostu wysyp uruchamiać z kabiny. Znalazłem już nawet coś takiego. Siłownik na 12V. Siła 4000N. Moim zdaniem w zupełności wystarczy aby uruchomić wysyp. Czy ktoś z Was może przerabiał podobny temat i może podzielić się doświadczeniami? Siłownik w załączniku. Nie wiem tylko czy on kurcze jest wodoodporny. Ale jeżeli napisane jest że można jest stosować np w automatyce bram to raczej jest wodoodporny. Wysuwa się 15cm to też jest wystarczające aby załączyć wysypywanie.
  13. No tak, w ciężkich warunkach. U mnie ziemie w najlepsza to 3 klasa a tak to 4 i 5 więc o jakich ciężkich warunkach mówimy. A siłowe i tak u mnie nie działa Jak włączę to pług zaczyna skakać. Wchodzi w ziemię i podskakuje. I tak cały czas. Więc nawet tego nie ruszam.
  14. No właśnie ja miałem przyjemność już z czymś takim i bardzo mi się takie rozwiązanie podoba, zwłaszcza jeżeli chodzi o podnośnik. W tym seryjnym (przynajmniej u mnie) nie ma żadnej płynności opadania. Opuszczam dźwignię i maszyna natychmiast opada na ziemie a przy tym zewnętrznym, nie wiem jak to działa ale wciskając opuszczanie, to opadanie jest takie płynne a nie łupnięcie natychmiast.
  15. Cześć, Czy ktoś z Was przerabiał już brony grudziąckie, 5 polowe na hydrauliczne składanie i może podzielić się sposobem rozwiązania i jakie siłowniki zastosował? Planuję po jesiennych pracach przerobić swoje bo już mam dosyć szarpania się z nimi tym bardziej że mam pola w różnych lokalizacjach, muszę jeździć drogą publiczną i to wojewódzką, mocno uczęszczaną i no teraz w sezonie, w sobotę kiedy czeka mnie bronowanie kilku pól będę musiał wykonać (jak ze wszystkim zdążę) 10 cykli rozkładania i składania. Robota wydaje się bardzo prosta. Najgorsze to dobranie siłownika i połączenie tego aby to działało dlatego chętnie posłuchał bym doświadczeń kogoś kto coś takiego robił
  16. Słuchajcie, a że tak jeszcze zapytam. Jak myślicie, jeżeli np okaże się że padnięty będzie rozdzielacz, nowy Archimedesa swoje kosztuje. I teraz zastanawiam się, bo różne słyszę opinie, czy np nie wywalić w takim układzie tego rozdzielacza który jest i nie zamontować zewnętrznego z zewnętrznymi dźwigniami. Podobno ludzie tak montują i sobie chwilą. W dodatku zewnętrznych z nowym sterowaniem jest o wiele bardziej precyzyjny niż ten który jest seryjny.
  17. Rozbiorę to zobaczę. Wrzucę zdjęcia jak to wyglądało
  18. No zobaczę. Wszystko działa od nowości. Nie było tam nic robione. Początkowo (ze 2 lata temu) było tak że opuszczał tylko do jakiegoś momentu i tylko jak dźwignia podnośnika była przesunięta do samego końca. Wystarczyło że jej nie dociągałem do końca tylko z 1 - 1,5cm przed jej końcowym położeniem to było ok. Nie opuszczał. Teraz już nie ma znaczenia, nawet gdy do połowy podniosę to opada.
  19. Ale tak jak napisałem, wymieniam całość. Tłok, cylinder i pierścienie. Cały zestaw. Opada mi do końca. Jak na rozgrzanym oleju zostawię podniesiony pług 3 skibowy i zgaszę ciągnik to ze 30s i pług na ziemi
  20. Dlatego zaczynam od najtańszej rzeczy. Kupiłem tłok wzmacniany na 4 pierścienie. Dwa te takie gumowe i dwa metalowe. Zobaczymy ile to warte.
  21. Cześć, Słuchajcie, w sobotę zabieram się do wymiany tłoka i cylindra. Mógłby ktoś podpowiedzieć, jakie uszczelki powinienem jeszcze kupić i wymienić? Myślałem że są jakieś takie gotowe zestawy na cały podnośnik ale niestety, nie ma. Uszczelka pod plecak to ok, wiem. Ale co jeszcze? Chcę zaopatrzyć się wcześniej we wszystkie części bo sklep czynny tylko do 13 a nie wiem czy dam radę żeby to wszystko porozkładać. Są też zestawy uszczelek rozdzielacza. Jak myślicie, warto je ruszać? Problem jaki u mnie występuje to po prostu skakanie maszyn. Opada i podnosi. Im gorętszy olej, tym gorzej. Po godzinie orki pług dobija dosłownie co 1s. Szkoda mi pompy i muszę to już zrobić. Konsultowałem się w dwoma specami i obaj są zgodni że to jak nic tłok bo gdyby był to rozdzielacz to opadała by mi np przyczepa podczas kiprowania. Tymczasem może stać nawet i godzinę podniesiona i nie opadana nic.
  22. To prawda, pomogłeś Bez Twoich wymiarów ciężko było by mi to dopasować
  23. Dorobiłem już w poniedziałek blokadę. Muszę tylko teraz to pomalować i skrócić trochę tą rączkę bo jest za długa. Ale działa idealnie. Mogę teraz poluzować linkę i wysyp się trzyma, nie opada. Tak to wygląda:
  24. Ja nie lubię dziadostwa. Jak już ma być zrobione to niech będzie porządnie. Niestety ten element jest już nie do dostania. Dostałem propozycję od jednej osoby że może mi odsprzedać od swojego bo i tak sypie ziemniaki w kosze i ma zbiornik opuszczony na zero. Chciał 300zł. Chyba się nie powiem z kim na łby pozamieniał. 300zł za kawałek metalu który był w gorszym stanie niż Twój. Zrobienie nie kosztowało mnie kompletnie nic. No dobra, muszę kupić gwintownik ale on i tak by się ukręcił przy pierwszej lepszej pracy bo był lekko już skręcony. Miałem nadzieję że jak dobrze posmaruję to jeszcze przegwintuję ale w połowie się urwał. Szczęście że kawałek wystawał to dospawałem jakąś śrubę i go wykręciłem ładnie.
  25. Pierwotnie zakładałem jeden płaskownik ale niestety nie wydał i musiałem podłożyć jeszcze drugi. Z drugim jest idealnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v