włodek
Members-
Postów
698 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez włodek
-
Cześć, Mam do Was pytanie. Jak powinien pracować sworzeń zwrotnicy względem tej tulei z pierścieniem uszczelniającym? Czy ta tuleja powinna chodzić wraz ze sworzniem w tym podtoczeniu w wysuwnej czy może tuleja powinna stać a sworzeń powinien obracać się wewnątrz niej? Bo próbuję dojść przyczyny ciężko pracującego sworznia i wiem że problem jest gdzieś w osadzeniu tej tulei i łożyska w tym podtoczeniu. Sam sworzeń w wysuwną wchodzi ładnie. Tuleje są ładnie wyosiowane i sworzeń obraca się swobodnie. Jak natomiast dojdzie ta tuleja uszczelniająca z łożyskiem, koniec. Jak wsadzę sworzeń do końca to chwytając ręką nie jestem w stanie go obrócić. Nie ma szans. Dopiero jak wezmę żabę hydrauliczną to żabą mogę go obracać. Jak mam zamontowane koło to mogę nim sobie kręcić na podniesionym przodzie ale w takiej pozycji w jakiej ustawię koło, w takiej stoi. To chyba nie jest prawidłowa praca, prawda? Wcześniej jak nie miałem wspomagania to nawet na hali na betonie kierownicą w miejscu nie szło skręcić. Prędzej bym ją ukręcił niż skręcił. Założyłem wspomaganie. Jest lekko ale co z tego, to nie o to chodzi. Przy takim obciążeniu dostaje po d*pie pompa wspomagania. A wziąłem się za to nie bez powodu bo kupiłem tura i boję się że jak go zamontuję to nawet to wspomaganie nie da rady skoro już teraz przy normalnym skręcaniu bez tura potrzebne ciśnienie rzędu 60 - 70bar gdzie normalnie powinno 30 wystarczyć.
-
Wiem, oglądałem fendty ale boję się tej marki bo o ile teraz te nowe już się u nas przyjęły o tyle te starsze modele to może być egzotyka i później mogę mieć problem z częściami. Stąd celowałem bardziej w ursusa ewentualnie zetora. Muszę sobie popatrzeć jak wygląda sytuacja z częściami bo nie sztuka kupić ciągnik a później części do naprawy szukać po zagranicznych sklepach.
-
No coś będę szukał. Jak nie w PL to może za granicą. Zaczynam teraz bo na wiosnę chciałbym już mieć nowy ciągnik na placu ale mówię, nie będę brał byle by brać. Jak już mam kupić to coś dobrego co nie będzie wymagało jakiegoś wielkiego remontu i wkładu finansowego na start.
-
A jak z uciągiem w zetorze? Pójdzie po polu z dwiema pełnymi przyczepami ziemniaków? Przyczepy z nakładkami czyli podwójne burty. Bo 3-pekiem nie jestem w stanie takiego zestawu ściągnąć. Iść by szedł ale się grzebie i w konsekwencji muszę ściągać pojedynczo co mi znacznie wydłuża robotę. To samo ze zborzem. Dlatego uciąg jest dla mnie bardzo ważny i jest to jeden z głównych powodów dla którego chcę coś cięższego bo jeżeli chodzi o moc to tak jak wspomniałem, okolice 70km będą ok. No i komfort pracy w 3p pewnie czy ogólnie w c360 pewnie wielu zna i nie jest on najwyższy.
-
Mam tu na myśli wysokość. MTZ wydaje się być wyższy.
-
MTZ odpada. Wielkościowo za duży. Szukam czegoś takiego nazwijmy to kompaktowego. 4514 czy wspomniany zetor 7745/7245 jest jak najbardziej ok. Zależy mi aby ciągnik nie był za wysoki a MTZ-y takie niestety są.
-
Zetor o którym tu wspomniano czyli 7745 mieści się gdzieś tam w moich założeniach bo kosztuje w przedziale 50 - 60 tysięcy. Liczę się z tym, że chcąc kupić coś dobrego, będę musiał trochę do tych 50 tysięcy dorzucić. A czy ktoś wie jak ze spalaniem w takim zetorku. Bo 4514 podobno w orce 10l nie przekroczy.
-
Na hydraulikę nie ale na ilość biegów znajomy właśnie też narzekał, że to jedyny minus tego ciągnika jak dla niego ale już się przyzwyczaił. Do pracy w polu używa praktycznie tylko jednego. A co zagranicznego będzie podobne w eksploatacji do ursusa? Wiesz, to jednak nie jest nowy ciągnik i liczę się z awariami a nie chciał bym aby mnie one jakoś mocno rujnowały. Pieniądze jakie mam to +/- 50 tysięcy. Nie wiem czy to mało czy dużo, pewnie zależy na co. O zetorze gdzieś tam myślałem ale podobno (piszę podobno bo informacje posiadam ze słyszenia), zetory są bardzo drogie w utrzymaniu. Bardzo drogie części. A no i jeszcze dobrze jakby właśnie nie była to jakaś egzotyczna marka żebym nie musiał tygodniami czekać na części.
-
Cześć, Zaczynam się powoli rozglądać za nowym ciągnikiem który zastąpi w cięższych pracach mojego 3p. Początkowo myślałem nad Ursusem 914 ale to wszystko już dość mocno wypracowane. Później mi się przypomniało, że znajomy. użytkuje Ursusa 4514 na areale ok 50ha jako główny ciągnik. Mówi że jest zadowolony. Daje sobie spokojnie radę a że ma wyłącznie produkcję roślinną a działek ma dużo, różnej wielkości, na niektóre z nich mówi że większym by nawet nie wjechał. Pożyczyłem sobie od niego na weekend i na pewno komfort pracy na plus w porównaniu do 914. Spalanie również miło mnie zaskoczyło. Ale decyzji jeszcze nie podjąłem. Dlatego też zakładam ten temat bo pomoże poradzicie mi coś innego. Moc myślę że 60 - 80km była by dla mnie ok. Ciągnik będzie pracował na ok 20ha. To co dla mnie jest teraz najważniejsze to napęd 4x4 i większy uciąg. Bo co z tego że mój 3p ma moc i daje radę skoro mało wiele i się grzebie bo jest za lekki.
-
Cześć, Wracam do Was z tematem. Słuchajcie, czy za te dźwięki wydawane przez orbitrol jakie są u mnie, czyli to syczenie, może odpowiadać pompa? Kontaktowałem się z kilkunastoma osobami z forum które montowały wspomaganie w C360-3p, 3512 lub MF255. Każda z tych osób mi odpisała że podczas skrętów orbitrol nie wydaje żadnych dźwięków. Tylko w krańcowym położeniu jest syknięcia. Poza tym cisza. U mnie nawet niewielki ruch kierownicy powoduje syczenie. Ale dopiero po chwili, jak ciągnik trochę pochodzi bo zaraz po odpaleniu np rano, jest zupełna cisza. Nawet przy krańcowym położeniu to syknięcie jest delikatne i ciche. Po jakichś 10 - 15min zaczyna się nasilać i syczy przy każdym ruchu kierownicy. To co do tej pory zrobiłem: - nowy siłownik, pierwotnie był jednostronnego wysuwu, teraz mam dwustronnego wysuwu - nowe węże, zarabiałem, polskie, te co były w zestawie to była chińszczyzna która się pociła przy zakuwkach - zbiorniczek sprawdzony, jest drożny, myślałem że może sitko na powrocie blokuje ale nie - orbitrol wymieniony, też Danfoss A syczenie jak było tak jest. Jedyne co zostało to pompa stara. Nie miałem zaufania co do tego orbitrola do końca a że syczenie wydobywa się z niego to załatwiłem sobie jeszcze dwa inne orbitrole, nowe. Jeden to importowany z Turcji, jakiś najtańszy za ok 300zł, drugi orbitrol firmy M+S HYDRAULIC który jest nawet droższy od Danfossa. Zamontowałem je w środę jeden po drugim. Na każdym syczy tak samo. Może ciut ciszej ale syczy. Więc raczej nie sądzę aby był to orbitrol. Z całego zestawu jak wspomniałem stara pozostaje jedynie pompa firmy Hydrolider. Ale tak się zastanawiam, co może mieć pompa wspólnego z syczeniem orbitrola ... Orbitrole już zwróciłem bo załatwiłem sobie je bez płacenia od znajomego. Teraz czekam bo w pn ma przyjść pompa z Hylmetu. Zobaczymy, może to jednak ona jest winna. Sam już nie wiem.
- 823 odpowiedzi
-
- wspomaganie
- c4011
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Szybkozłącze euro z eliminatorem ciśnienia
włodek odpowiedział(a) na włodek temat w Układ hydrauliczny
Właśnie nie, otwory w płycie są pod gwint M22 czyli dokładnie takie jakie są w złączce. Co do przejściówki to właśnie teraz taką wkręcam i już mnie to wku**ia. Poza tym te złącza wkręcane wiecznie mam zarzygane olejem bo z tego się leje a kuzyn ma właśnie to push pull waryńskiego z eliminatorem różnicy ciśnień i mówi że są super. Zero wycieków. Początkowo wymienił tylko w New Hollandzie a teraz pozakładał wszędzie tzn w SAME, drugim NH i w dwóch jelonkach. Poza tym jak nieraz pożyczam od niego jakiś sprzęt to też wszystko ma już na euro i jest problem. A ja dużo tego nie mam bo jak wspomniałem rozsiewacz mam już na euro, w przyczepie muszę wymienić wąż więc przy okazji założę euro no i Anna ale tam już mam kupioną końcówkę pod euro także wiele kosztów dodatkowych związanych z wymianą złącz nie mam. -
Szybkozłącze euro z eliminatorem ciśnienia
włodek odpowiedział(a) na włodek temat w Układ hydrauliczny
Tak, to wiem. Wiem jak działa ten system ale do niego po pierwsze, potrzebne są węże elastyczne no i inny wspornik. Pytanie czy te złącza PUSH PULL mogą działać jak klasyczne gniazda euro czyli przesadzam gwint przez wspornik, zakręcam i do tego przykręcam rurki. Dokładnie tak jak tu: -
Cześć, Słuchajcie, mam takie pytanie. Przerabiam właśnie wyjścia pneumatyczne i elektryczne i przenoszę je za fotel kierowcy. Kupiłem sobie do tego celu fajny wspornik w jednym ze sklepów. Przy okazji chcę przerobić hydraulikę ponieważ rozsiewcz do nawozów który mam, posiada już gniazdo euro i muszę stosować przejściówkę. W przyczepie mam do wymiany przewód od pneumatyki i wszystkie węże hamulcowe więc też założę euro. W Annie tylko wkręcę końcówkę którą już mam. Także będę miał już wszystko poprzerabiane tylko teraz gniazda w ciągniku. No właśnie. Chciałbym kupić złącza od Waryńskiego z eliminatorem ciśnienia. Problem jednak polega na tym, że wszystkiego tego typu gniazda które robi Waryński, są typu PUSH PULL. Aby te gniazda poprawnie działały musi być specjalny wspornik w którym te zewnętrzna część zamontowana jest na sztywno a środek chodzi. Czy jeżeli bym takie gniazdo zakupił i zamontował je klasycznie tak aby to wewnętrzna część była na sztywno a zewnętrzną sam sobie będę przesuwał gdy będę chciał wypiąć maszynę, to to zadziała?
-
I to jest to. Tak właśnie przerabiam
-
Jasne, ja to rozumiem. Ale przewód nie powinien odpinać się sam bo to też stwarza ogromne zagrożenie. Mówię, mi jak się wczoraj odczepił na polu to ciągnik dęba stanął. A jechałem wolno. Gdyby to się stało na drodze to mogło by nawet ciągnik rozerwać.
-
Teoretycznie dwuobwodowe hamulce są do zrobienia ale praktycznie sprężarka nie ma szans aby podołała. Natomiast zrobienie dzielnika i dwóch różnych wyjść nie stanowi już problemu. To na wypadek gdybym faktycznie pożyczył od kogoś przyczepę. Natomiast ode mnie raczej nikt nie pożycza. Już nie pamiętam kiedy ostatnio komyś pożyczałem przyczepę Parę lat temu przerabialiśmy ze znajomym pneumatykę na dwuobwodową w ursusie 914 (chyba, już dokładnie nie pamiętam, na pewno coś z 9 na początku i napędem na 4). Robiliśmy cały układ od zera. Wkładana była o wiele większa sprężarka, bodajże wrzucaliśmy też 3 zbiorniki z powietrzem. Ale ciągnik robił w transporcie. Wywozi drzewo z lasu. Jeździ do dziś i jest zadowolony.
-
Czyli nie jestem odosobniony. Już mi mówili że to wina zaworów bo gumki słabo trzymają. Dobra. Wymieniłem zawór w ciągniku. Wymieniłem zawory w przyczepach. Gówno. Dalej to samo. Później że to powinno ciśnienie rozpychać. No ale ja pompuję do ponad 6 atmosfer i dopiero właśnie przy 6 z hakiem, zawór zaczyna spuszczać. Wydaje mi się że to w zupełności wystarczające ciśnienie, zresztą nigdy nie miałem problemów z hamulcami w przyczepie. Ja w ogóle teraz już po żniwach zamierzam przerobić lokalizację tego zaworu i gniazda świateł bo są one w tak beznadziejnym miejscu że szkoda gadać. No i jak wspomniałem, koniecznie muszę zrobić coś z tymi hamulcami bo często jeżdżę drogą wojewódzką bo przy takiej mieszkam i hamulca u mnie to podstawa. Nie będę brał przykładu z jarka ogarka A czy ktoż z Was stosował tego typu złącza?
-
Cześć, Jak co roku, znowu zaczęły się problemy z wypinającymi się hamulcami w przyczepie. Już mnie to zaczyna denerwować i muszę to przerobić, tym bardziej że będę wymieniał teraz zawór siły hamowania bo mój już nie działa jak przestawię go żeby słabiej hamował gdy jadę na pusto, przy okazji wymienię przewód hamulcowy no i przerobił też to złącze, nawet jeżeli będzie się to wiązało z wymianą przyłącza w ciągniku. Złącze w C360 mam w standardowym miejscu czyli przy prawym błotniku, tuż za dźwigniami podnośnika. Jak podłączę hamulce to wąż skierowany jest do góry a że jest dość sztywny to pręży w dół. Jak go drutem nie przywiąże to po prostu potrafi się podczas jazdy wypiąć. Tak wczoraj miałem na polu. Przepinałem przyczepę, na szybko musiałem podjechać, nie przyczepiłem go drutem i nagle ciągnik staje dęba bo przewód się wpiął i hamulce się załączyły. Czy są jakieś rozwiązania, zawory z blokadą i co najważniejsze, takie, żeby po podłączeniu pneumatyki, przewód szedł równolegle do dyszla przyczepy?
-
Opadów ostatnio nie brakuje ale u mnie gleby są lekkie. Co prawda klasa 3b i 4a i b ale nigdy woda nie stoi. Ile by nie napadało to kilka godzin i wszystko wsiąka.
-
No i dobra, rzodkiew zasiana. Dorzuciłem tak jak wcześniej pisałem gorczycę, facelię i kończynę ale zdecydowanie bo ponad 50% mieszanki stanowi rzodkiew. Kiedy słuchajcie radzicie to orać? Jesienią? Czy może zostawić do wiosny na mulcz i wtedy to dziabnąć talerzówką a później orka?
-
Tak, o wymianie ciągnika coraz częściej myślę. Tura mam w C330 więc kolejny już mi potrzebny nie jest ale ciągnik większy na pewno się przyda i powoli do tego dojrzewam ale to już wtedy chcę coś nowszego, 100 - 120km i max kilku letni. Nie wiem, może jakiegoś jelonka. Zobaczymy. Myślałem o nowszym ursusie ale kuzyn ma C392, brał nowego kilka lat temu. Ma zrobione nim niespełna 2tys mth i cały zarzygany olejem wszędzie. Nie wiem czy to jego egzemplarz czy to kwestia po prostu ursusa. To mój jest 3P jest szczelniejszy i nie jest tak zaparskany olejem.
-
O masakra. No ja zamówiłem dwa te 23kg i liczę na to że jak obetnę te ograniczniki to te dwa mi wejdą i będę miał łącznie 7. A docelowo będę myślał nad czymś jeszcze. Nie wykluczone że zamiast walić dodatkowe obciążniki i robić jakieś dziwne mocowanie, wezmę zamontuję przedni podnośni i zwyczajnie do prac polowych będę zakładał obciążnik na podnośniku. Na kierowaniu mi nie zależy bo jak wspomniałem jest wspomaganie a na pewno zdecydowanie poprawi się trakcja tego ciągnika bo podczas orki czy talerzowania zwyczajnie ucieka bo przód unosi i trzeba kontrować. Nie bez powodu do dużych ciągników jak robią coś w polu to zakładają dodatkowo ze 2 - 3 tony na przedniego TUZ-a.
-
Kupię dwa obciążniki do C360 3P 22kg
włodek odpowiedział(a) na włodek temat w Giełda rolna - rolnicza
Zamykam. Kupione. -
Serio to fabryczny spaw? Ja byłem przekonany że te ciągniki fabrycznie wychodziły z sześcioma obciążnikami a u mnie szóstego nie ma szans aby wcisnąć. W dodatku te kawałki co tam są przyspawane to jeden jest inny i drugi jest inny i przyspawane są nie równo. Obciążniki jak się patrzy z przodu, z jednej strony wystają poza maskę o 2cm więcej niż z drugiej. Chyba że fabryka taką partaninę robiła.
-
Witajcie, Jak w temacie, kupię dwie sztuki obciążników do C360 3P tylko te cięższe, 22kg z prostokątnym wycięcie, dokładnie takie:
