Skocz do zawartości

włodek

Members
  • Postów

    703
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez włodek

  1. Tak, o wymianie ciągnika coraz częściej myślę. Tura mam w C330 więc kolejny już mi potrzebny nie jest ale ciągnik większy na pewno się przyda i powoli do tego dojrzewam ale to już wtedy chcę coś nowszego, 100 - 120km i max kilku letni. Nie wiem, może jakiegoś jelonka. Zobaczymy. Myślałem o nowszym ursusie ale kuzyn ma C392, brał nowego kilka lat temu. Ma zrobione nim niespełna 2tys mth i cały zarzygany olejem wszędzie. Nie wiem czy to jego egzemplarz czy to kwestia po prostu ursusa. To mój jest 3P jest szczelniejszy i nie jest tak zaparskany olejem.
  2. O masakra. No ja zamówiłem dwa te 23kg i liczę na to że jak obetnę te ograniczniki to te dwa mi wejdą i będę miał łącznie 7. A docelowo będę myślał nad czymś jeszcze. Nie wykluczone że zamiast walić dodatkowe obciążniki i robić jakieś dziwne mocowanie, wezmę zamontuję przedni podnośni i zwyczajnie do prac polowych będę zakładał obciążnik na podnośniku. Na kierowaniu mi nie zależy bo jak wspomniałem jest wspomaganie a na pewno zdecydowanie poprawi się trakcja tego ciągnika bo podczas orki czy talerzowania zwyczajnie ucieka bo przód unosi i trzeba kontrować. Nie bez powodu do dużych ciągników jak robią coś w polu to zakładają dodatkowo ze 2 - 3 tony na przedniego TUZ-a.
  3. Zamykam. Kupione.
  4. Serio to fabryczny spaw? Ja byłem przekonany że te ciągniki fabrycznie wychodziły z sześcioma obciążnikami a u mnie szóstego nie ma szans aby wcisnąć. W dodatku te kawałki co tam są przyspawane to jeden jest inny i drugi jest inny i przyspawane są nie równo. Obciążniki jak się patrzy z przodu, z jednej strony wystają poza maskę o 2cm więcej niż z drugiej. Chyba że fabryka taką partaninę robiła.
  5. Witajcie, Jak w temacie, kupię dwie sztuki obciążników do C360 3P tylko te cięższe, 22kg z prostokątnym wycięcie, dokładnie takie:
  6. Cześć, Odgrzebuję trochę temat bo nie ma co zakładać nowego. W związku z tym że jest już wspomaganie, chciałbym trochę dociążyć przód bo niestety w talerzówce czy agregacie 2.5m z wałami strunowymi potrafi mi go podbijać. I nie podobają mi się dwie rzeczy. Spójrzcie: Czy nie wydaje Wam się że te dwa obciążniki z tyłu (od prawej na zdjęciu) są inne niż te 3 z przodu? Muszę je zdjąć i zważyć. Druga sprawa to to że jest ich 5. I tu znowu popatrzcie: Czy ten ogranicznik co jest wspawany to coś fabrycznego czy jakaś samoróbka poprzedniego właściciela?
  7. Coś Ty, środek mazowieckiego. Pola płaski jak stół. Zero wzniesień. No ok, w takim razie pójdę w 1.8m. A jak Ci ten Strumyk kryje na ostrym kącie? Ładnie miesza czy słabo? Chyba że ściernisk nią nie robisz. Ja bym nie kupował ale mam zamiar teraz zacząć siać poplony a tu bez talerzówki ani rusz.
  8. Cześć, Muszę zakupić nową bronę talerzową. Początkowo szukałem używki ale znaleźć coś w sensownym stanie nie jest łatwo. A jak już coś jest, no to cena ... No właśnie, jak ja mam płacić za używaną bronę która ma kilka czy nawet kilkanaście lat, 300 - 400zł mniej niż nowa to wybór jest prosty. Wolę dorzucić te kilka stówek i wziąć nowy sprzęt. Fajne brony widziałem z firmy Strumyk i prawdopodobnie na nią się zdecyduję tylko mam teraz problem z szerokością. Co Wy byście mi radzili wziąć do 3p, 1.6m czy 1.8m? Aktualnie mam bronę FAMAROL Słupsk 2x8 1.8m tylko jak ją kupowałem parę lat temu, praktycznie za bezcen bo dałem za nią 300zł to już to był złom, te talerze nie wchodziły dobrze w ziemię, w zeszłym roku już nawet ścierniska nie talerzowałem tylko poszedł pług i podorywka bo to co ona robiła to tylko tą ziemię głaskała. I nie była to kwestia dociążenia bo miała rzucone dodatkowo 100kg. Po prostu talerze już były zjechane i nie dawały rady. Nowa jak wiadomo tego problemu nie będzie miała a też nie chcę jakoś nadmiernie przeciążać ciągnika. Do dobrego talerzowania potrzebna jest prędkość i co z tego że 3p uciągnie nawet i 2 metry jak będzie się kopał i nic z pracy nie będzie. Dlatego rozważam jeszcze wersję 2x7 1.6m. No i mam dylemat. Możecie coś podpowiedzieć?
  9. Zależy co jest do remontu i jaki będzie tego koszt. Moja wymaga wymiany dosłownie wszystkich talerzy a jeden dobrej jakości talerz kosztuje ok 100zł czyli już na dzień dobry jest 1600zł + wszystkie łożyska. Więc koszt remontu lekko przekroczy 2000zł, jak liczyłem to wychodziło ok 2500zł.
  10. Cześć, Kupię bronę talerzową, najlepiej od kogoś z województwa mazowieckiego. Szerokość 1,8m, 2x8. Zależy mi aby maszyna była bez wkładu finansowego chyba że cena będzie bardzo atrakcyjna bo remont talerzówki niestety jakiś tani nie jest. Moja jest już tak zdezelowana, zresztą kupiłem ją w kiepskim stanie, że jak policzyłem to wyremontowanie jej przekroczy wartość nowej.
  11. włodek

    Przedplon pod ziemniaki

    Cześć, Chciałbym z Wami poruszyć temat siania przedplonów pod ziemniaki. Do tej pory zawsze nawoziłem obornikiem ale moje źródełko wyschło i trzeba sobie radzić inaczej. Znalazłem dość ciekawy skład mieszanki która wygląda następująco: - rzodkiew oleista - 50% - gorczyca biała - 35% - facelia błękitna - 10% - koniczyna aleksandryjska - 5% Mieszankę będę na pewno sobie składał sam, nie będę kupował gotowców bo wychodzi ponad 1000zł za 100kg. Natomiast jestem trochę zdziwiony wydajnością tej mieszanki. Producent podaje 30kg na hektar. Czy to w ogóle możliwe? Czym coś takiego siać? Bo obawiam się że mój poznaniak nie da rady. No chyba że te nasiona są jakieś lekkie i objętościowo jest ich dużo. Nie wiem sam. Co o tym myślicie? Myślałem aby przygotować sobie taką mieszankę w ilości 100kg na hektar ale żebym nie przedobrzył bo to ponad 3 razy tyle co podają.
  12. Słuchajcie a jeszcze jedna kwestia. Które wapno było by lepsze na słabe ziemie? Wapno kredowe wysoko reaktywne o składzie: 95%reaktywności w roślinę w pierwszym roku CaCO3 - min. 96% CaO - min. 52% + MIKROELEMENTY Czy może lepiej dać wapno magnezowe, skład: 60%CaCO3 =32-36%CaCO 30%MgCO3=16-17%MgCO + MIKROELEMENTY Docelowo na tej działce ma być siana pszenica, oczywiście jakaś odmiana odpowiednia na słabe gleby bo nie posieję nic wymagającego.
  13. Wracam z tematem. Dziś wszystko poskładałem. Jest lepiej ale dalej coś nie tak. Orbitrol teraz nie grzeje się w ogóle. Siłownik z dwustronnym wysuwem fajnie działa bo zapewnie identyczną ilość obrotów w każdą stronę więc to jest fajne. Tylko pojawił się problem którego nie było. Po pierwsze, żeby siłownik w ogóle zaczął się poruszać, muszę wykonać 1/3 obrotu kierownicy. Dopiero zaczyna wychodzić. W dodatku na postoju, przy zgaszonym silniku, poprzednio nie dało się ruszyć kierownicą. Była ona sztywno. Teraz kierownica w pewnym zakresie normalnie przy zgaszonym silniku, chodzi. Da się nią obracać. Z orbitrola podczas takiego kręcenia słychać takie jakby terkotanie i pieni się delikatnie płyn w zbiorniczku wyrównawczym. Jak odpalę ciągnik to piana znika. Oczywiście podczas takiego kręcenia przy wyłączonym ciągniku, siłownik się nie rusza i koło stoją w miejscu. Po prostu kręci się sama kierownica tak jakby miała olbrzymi luz. Wydaje mi się że powietrza w układzie nie ma bo podczas ciągłego kręcenia, płyn nie bąbluje. Macie pomysł co jeszcze może być nie tak? Walczę z tym już ponad miesiąc i ciągle coś. Już mi ręce opadają. Zresztą co ja będę opowiadał, zobaczcie sami: https://www.youtube.com/watch?v=Ryn2Cs_h7_Y
  14. Słuchajcie, jeszcze jedna rzecz. Ile bezpiecznie powinny być wkręcone przeguby w ten cały łącznik? Mam na myśli dokładnie te elementy: Bo już wam mówię o co chodzi. Przy tym większym siłowniku 2x100 okazało się, że aby ustawić poprawnie zbieżność, muszę wkręcić całe gwinty, wtedy jest ok. Ale po wkręceniu całych gwintów w łącznik, zarówno z jednym jak i drugim przegubie nie mam już jak tego łącznika zakontrować. I musiałem go niestety delikatnie na tokarce po 1cm z każdej strony przyciąć. Teraz idealnie wchodzi mi kontra ale za to gwint w łącznik mam wkręcony 5cm z przegubu kątowego i 4,5cm z przegubu osiowego. Myślicie że to wystarczy i nie wyrwie mi ich z tego łącznika?
  15. Słuchajcie, a czy ma znaczenie to czy zasilanie siłownika będzie podłączone na dole czy na górze? Pierwotnie dałem na górze ale w porę się zorientowałem że przecież oś jest wahliwa i jak się złoży do końca to mi wyłamie siłownik bo śrubą od węża walnie we wspornik i musiałem przekładać żeby zasilanie było od dołu. Już praktycznie większość rzeczy mam poskładanych. Jutro orbitrol przykręcę, wstępnie przykręcę sobie węże, dotnę na odpowiednią długość i ustawię pozycję banjo. We wtorek jadę zakłuć końcówki i na tym byłby koniec. I będzie albo wielki sukces i zacznie w końcu to wszystko działać, albo wielka porażka.
  16. A czy ktoś z Was z ogóle już próbował uprawy bezorkowej? Chodzi za mną coraz częściej myśl, aby spróbować, chociaż na kawałku. Podobno na glebach gdzie ciągle brakuje wody, takich właśnie jak moje, daje to dość fajne efekty bo resztki słomy które są tuż pod powierzchnią ziemii, dobrze trzymają wilgoć.
  17. Nie nie, słomy to ja nigdy nie orze na raz. Jest podorywka a dopiero później orka na zimę już taka głęboka. Ale rozumiem że teraz po podorywce mam zasiać poplon i później na jesieni na głęboko? Chociaż powiem Wam że teraz powoli od podorywki odchodzę. Po prostu po żniwach, ściernisko zazwyczaj lecę talerzówką. Oszczędność czasu i paliwa bo talerzówka bierze więcej na szerokość niż pług a i orka później jest lepsza bo równiejsze pole.
  18. A co na poplon polecacie? Gorczyca? Łubin? Czy są jakieś gotowe mieszanki? Później poplon orzecie od razu czy talerzujecie i dopiero orka?
  19. Tego że obornika nic nie zastąpi to niestety wiem. Ale wiecie, jak odbierałem go kilometr od siebie i to za darmo to można było jeździć. Nawet przyczepami nie woziłem tylko od razu rozrzutnikiem. A teraz się skończyło. Dlatego szukam czegoś w zamian. A co myślicie o tych wszystkich preparatach bakteryjnych do rozkładania resztek pożniwnych? Jest tego sporo na rynku. Myślałem jeszcze czy nie rozlać RSM ale to podobno rozpyla się techniką oprysku grubokroplistego a mój opryskiwacz z tego co wiem nie ma takiej opcji. Pewnie musiał bym dysze wymieniać.
  20. Cześć, Chciałbym Was podpytać, czy i ewentualnie czego używacie do przyspieszenia rozkładu resztek słomy ale w taki sposób, aby stanowiło to później fajny nawóz pod przyszłe uprawy? Po krótce jak sytuacja wygląda u mnie i czemu o to pytam. Do tej pory, zawsze słomę zostawiałem i odbierał ją ode mnie kuzyn ponieważ hodował krowy, w zamian na jesieni odbierałem od niego obornik. Celowo napisałem hodował ponieważ od tego roku przestawił swoje gospodarstwo z produkcji mleka na produkcję roślinną, pszenica, kukurydza, buraki, rzepak i słomy nie będzie już potrzebował co za skutkuje tym, że nie będę już miał obornika a w mojej okolicy w promieniu 30km, on był jedynym takim większym gospodarzem który hodował bydło więc nikt ode mnie słomy nie odbierze i nie da mi obornika bo ja też nie będę jeździł po kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę po nawóz. Najbardziej boli mnie utrata tego obornika bo to jednak cenne składniki dla ziemii która u mnie i tak jest fatalna bo to 3, 4 i 5 klasa. Bez nawożenia nie urośnie nic. Dlatego szukam czegoś, co mi ten obornik zastąpi a może będzie nawet lepsze. Podpowiecie coś?
  21. U mnie dodatkowo doszły węże do wymiany. Pojechałem je przekuć na banjo i gość powiedział mi że mi tego nie przekuje bo to chińczyki są (te przewody) i już się pocą. Pokazał mi i faktycznie przy tych zarobionych końcówkach węże były ok 2cm przesiąknięte.
  22. Ale ta pompa ma wydajność 7l przy 1500obr/min. 16l ma przy 4tys obr a ciągnik kręci się do 2500obbr/min a standardowo jak pracuję to w granicach 2tys obr/min więc pompa osiąga może z 10l/min max.
  23. Zbiorniczek mam standardowy, taki:
  24. Jeszcze nie bo czekam na części. Przy okazji robię przód bo mi wyszło że oś ma duży luz wzdłużny. Nie da się jej już wyremontować i czekam na nową a że zamawiałem polską a nie jakieś importowane gówno to czas oczekiwania jest nieco dłuższy. Jak przyjdzie, wymienię oś, dam nowy sworzeń i tulejki i złożę całość to będę montował wspomaganie. Wymieniony mam siłownik na nowy, taki z podwójnym wysuwem i nowy orbitrol mi dali.
  25. Tak, masz rację. Już dziś z nimi rozmawiałem i filtrowanie jest na powrocie. Podobno tak jest wszędzie, nawet w nowych silnikach. Nawet podali mi identyczny przykład jak Ty podałeś czyli mam filtr na zasilaniu pompy, ten się przytka. Ja sobie będę jechał i nagle stracę wspomaganie. Także nie jest to bezpieczne. A jeszcze jedno pytanie. Wydaje mi się że znam odpowiedź ale wolę się upewnić bo pomylić się nie mogę. Jak się pomylę to czeka mnie zakup nowych węży hydraulicznych. W zestawie ze wspomaganiem oczywiście one były ale były identycznej długości i musiałem kombinować z ich upchnięciem. Teraz jak zakładam siłownik poprzeczny, chcę to zrobić porządnie, dorobić węże na konkretną długość i zakuć je od nowa. I teraz posłużę się przykładowym zdjęciem które przedstawia siłownik hydrauliczny przykręcony do osi z przodu. W nim są dwa wyjścia. I teraz moje pytanie. Czy poprawnie oznaczyłem na zdjęciu podłączenie siłownika do orbitrola? Ten kruciec wychodzący na lewo idzie do wyjścia orbitrola odpowiadającego za skręt w lewo a ten na prawo do wyjścia odpowiadającego za skręt w prawo czy odwrotnie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v