Cześć,
Chciałbym Was podpytać, czy i ewentualnie czego używacie do przyspieszenia rozkładu resztek słomy ale w taki sposób, aby stanowiło to później fajny nawóz pod przyszłe uprawy? Po krótce jak sytuacja wygląda u mnie i czemu o to pytam. Do tej pory, zawsze słomę zostawiałem i odbierał ją ode mnie kuzyn ponieważ hodował krowy, w zamian na jesieni odbierałem od niego obornik. Celowo napisałem hodował ponieważ od tego roku przestawił swoje gospodarstwo z produkcji mleka na produkcję roślinną, pszenica, kukurydza, buraki, rzepak i słomy nie będzie już potrzebował co za skutkuje tym, że nie będę już miał obornika a w mojej okolicy w promieniu 30km, on był jedynym takim większym gospodarzem który hodował bydło więc nikt ode mnie słomy nie odbierze i nie da mi obornika bo ja też nie będę jeździł po kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę po nawóz. Najbardziej boli mnie utrata tego obornika bo to jednak cenne składniki dla ziemii która u mnie i tak jest fatalna bo to 3, 4 i 5 klasa. Bez nawożenia nie urośnie nic. Dlatego szukam czegoś, co mi ten obornik zastąpi a może będzie nawet lepsze. Podpowiecie coś?