Skocz do zawartości

grego

Members
  • Postów

    2176
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez grego

  1. grego

    Pszenica Ozima i jara

    4t się zbierze bez problemu, u nas tez tak kiedyś sie uprawiało no ale przyszła moda na stosowanie masy środków i nawozów to się je daje, wiadomo zbiera się więcej, a jak z opłacalnością to zbytnio nie liczyłem nigdy.
  2. Proteus jest bezpieczny tzn. nie można spryskać latających pszczół. Jak nie ma oblotu pszczół tak jak teraz bo wiadomo, że nie kwitnie rzepak to możesz pryskac kiedy chcesz. Chyba najlepszy środek na opadanie płatków, teraz szkoda go dawać, jeśli już komuś zaczynają byc żółte pąki to ewentualnie mospilan na słodyszka albo pyretroid. Ja chcę dokończyć Dursbanem bo to jednak siekiera jest i na chowacza i słodyszka, a rzepak jeszcze w większości zwarty pąk ma, choć u niektórych sąsiadów pąki już luźne i tracą zieleń.
  3. Dursban jest szkodliwy dla pszczół 4-5 dni po oprysku czyli gdzieś tyle powinien być stosowany najpóźniej przed kwitnieniem, czyli na luźne zielne pąki. Po tej karencji już nie będzie szkodliwy ponieważ substancje nie przenoszą się na pyłek, a dursban będzie miał działanie żołądkowe na robale. Ja zamierzałem dzisiaj jeszcze jeden kawałek prysnąć ale wieje okrutnie i zapowiadają 1C w nocy czyli może być przymrozek jak przez dwie ostatnie noce więc chyba na jutro zostawie, ale to już ostatni moment.
  4. to, że ci tak wyje to może być też wina kompensatora. Jak ciągnik zapala to tarczka na tłoczkach wychyla się maksymalnie dając maksymalną wydajność, lecz po chwili jesli nie ma zapotrzebowania na olej w hydraulice tarcza powinna się cofnąć, oczywiście to tylko przypuszczenia bo może być i co innego. Pompa tak długo nie powinna wyć, oczywiście da się to pomierzyć ale trzeba do tego naprawdę kumatego gościa i przyrządu, bo hydraulika w tych cięgnikach jest dość skomplikowna przez tą pompę o zmiennej geometrii
  5. Dlatego z tego powodu od kilku lat preferuje oprysk jesienny mimo, iż często muszę poprawiać przytulie wiosną. Kosztowo drożej i tak nie wyjdzie, a i wiosną można go na spokojnie wykonać nawet jak przytulia jest po kolana... Chociaż w tym roku już jestem po poprawce. Koszt jesienny było jakieś 90zł i poprawka wiosenna 34zł.
  6. Starczy, chyba najlepsze opcja jeśli nie chcesz wydawać więcej kasy
  7. jakby były potrzebne schematy okablowania to daj znać. Nie pamiętam teraz ale na, którymś module lub na obu powinne być diody led sygnalizujące poprawą pracę
  8. grego

    Pszenica Ozima i jara

    Cóż kolego ja juz dawno sobie to uzmysłowiłem, jednak to nie tylko gospodarstwa do 20ha ale i sporo większe, sam mam 40ha i trzeba dodatkowo pracować aby nie klepać biedy. A że lubie rolnictwo to chętnie na nim jeszcze pracuje
  9. Tebu to na T3 samo może iść, teraz to lepiej tego tilta dać z prochlorazem bo sam Tebukonazol to nic teraz nie zrobi, ewentualnie można dolać 0,6tebukonazlou to tej mieszanki tak jak w Wirtuozie.
  10. jak masz rzadki to nie ma co skracać on sam pójdzie na boki bo nie ma konkurencji, a przy okazji łodygi są mocniejsze i o wyleganie bym sie nie martwił.
  11. podejrzewam, że właśnie obejście jest zrobione... dlatego tak szarpie. Ja w swoim miałem odcięty moduł i wstawiony zwykły przekaźnik, który momentalnie załączał wałek zamiast płynnie podawać ciśnienie na tarczki i łagodnie uruchomić WOM. Myślałem, że coś jest uwalone, że wstawili ten przekaźnik, ale jak podłączyłem przewody tak jak należy pod moduł i zrobieniu kalibracji wszystko działa, a może to polski handlarz go tam wstawił bo nie umiał skalibrować. Próbuj przeprowadzić kalibrację jak nie pójdzie to szukaj czy ktoś tam nie zrobił obejścia, musisz zdjąć obudowe prawej konsoli. Gorzej jak np moduł jest uwalony... ale nie ma sie co martwić na zapas, najpierw zrób kalibrację może to wystarczy, procedura była gdzieś tu opisana.
  12. grego

    Pszenica Ozima i jara

    dzisiaj przy takiej temperaturze stosowałeś fungicydy?
  13. grego

    Case mx 135

    pewno jakiś zaworek się zacina ale, który to ciężko powiedzieć. Może być coś w zaworze priorytetowym to ten gdzie idzie ciśnienie z pompy i tam rozdziela na kierownice i resztę. Może coś z kompensatorem w pompie hydraulicznej to ta "przystawka " przy pompie możesz spróbować te rzeczy przeczyścić jak wiesz gdzie są. A jak nie to musiałby być dobry fachowiec, żeby stwierdził co się dzieje.
  14. @grzesrol Dursban+Sumi alfa to poniekąd jest Nurelle tylko inny pyretroid, tylko tańsze niż gotowa Nurella ale w działaniu bym sie nie spodziewał zmian bo to ta sama substancja chloropiryfos, a nawet ten sam producent. Ponoć jak jest ochłodzenie to nie powinno się tych dni liczyć od momentu nalotu chowacza tylko ciepłe dni powyżej 10C więc jeszcze nie jest tak źle pytanie ile to ochłodzenie sie utrzyma i czy rzepak nie zacznie kwitnąć chociaż to wątpliwe. Ten weekend ma być bardzo zimny i sobie daruje oprysk zobaczymy co będzie na początku tygodnia, a jak rzepak zacznie rozluźniać pąki to jadę tak czy owak bo potem nie można stosowac Dursbanu czy Nurelle.
  15. może być tylko inny problem, jak długo nie będzie jak wjechać z opryskiem to Dursban odpada bo się pszczoły wytrują, najpóźniej to na zielony luźny pąk można Dursban dać, a mój już ma zwarty więc dużo czasu nie zostało, a oprysk już kupiony i jednak mam zagwozdkę. Ależ namieszała ta pogoda bo teraz byłby idealny moment na Dursban. A czym pryskałeś pyretroidem pewno? ja w tamtym roku po zastosowaniu Dursbana na chowacza w ogóle na słodyszka nie pryskałem potem
  16. do wytworzenia się łuszczyn
  17. No pogoda się zapowiada nieciekawa na następne dni, te środki najlepiej działają w temp 15-25, a takich to praktycznie jeszcze nie było i szybko nie będzie. Co będzie w niskich temp to nie wiem. U mnie jedni pryskają inni nie spółdzielnie jeszcze opryskiwacza w tym roku nie używała w rzepaku. Żeby to 2-3 dni ochłodzenia, a tu się zapowiada co najmniej tydzień zimna. Ja część opryskałem, a z resztą chyba czekam
  18. ja dzisiaj kawałek najwcześniejszego rzepaku pojechałem bo juz pąkuje chociaż nie miałem w planie ale jakoś IHAR koło mnie wyjechał to i ja ten kawałek opryskałem ale z resztą czekam do przyszłego tygodnia. Już nie starałbym się wjeżdżać z Dursbanem bo według mnie nie ma sensu przy takiej temperaturze jak ma być. Zresztą na moje oko to w okolicy pryskali profilaktycznie i może jakies mikro dawali bo chowacza czy słodyszka nie znajdziesz.
  19. grego

    Nawożenie pszenicy ozimej

    ale dla triazoli już nie, pozatym nie ma jakiegoś nasilenia chorób mączniaka ani śladu.
  20. u mnie podobnie i raczej skracanie sobie można darować zresztą wielkiej wagi i tak nie przywiązuje do niego ale tebukonazol chyba możny by jednak jeszcze dać łącznie z robakiem żeby jakaś ochrona grzybowa była, choć rzepaki wyglądają zupełnie zdrowo jesienią opryskane tebukonazolem.
  21. grego

    Nawożenie pszenicy ozimej

    większość fungicydów poniżej 12st nie działa
  22. ehh 4514 mieliśmy miec takiego w 89 ale nie szło dostać ich w ówczesnych agromach i nie wiadomo czy w ogóle by przyszły, a z tygodnia na tydzień ceny się podwajały więc wzieliśmy co było czyli c-360-3p i nim męczyliśmy prawie 50ha... Do dzisiaj żałuje, że nie udało się go w tedy dostać bo ciągnik bardzo fajny i dzisiaj ładnie by się wpasował w moje gospodarstwo. Myśle że dałby radę z 1 tonowym rozsiewaczem czy nawet jakiś większy opryskiwacz by się zaczepiło, a tak to muszę co chwile wyciągać 3p . Bardziej by taki Ci pasował choć ciężko będzie znaleźć no i kasa większa nieco.
  23. taki urok tej odmiany u mnie po 50N też taka czarna w porównaniu do innych odmian i pszenic w okolicy nawet tych więcej nawożonych.
  24. no ale bez przesady znowu 12ha w tym połowa to łąki i taki duży ciągnik?, zresztą sam ciągnik to dopiero połowa trzeba jeszcze do niego maszyny dobrać pług, gruber, agregat, przyczepy, a to drugie tyle kasy i wydawać tyle pieniędzy na 6ha ornego pola?
  25. ja też sobie daruje P i K szkoda tylko kasy na to. Zapowiadają mocne ochłodzenie więc na na razie czekam z opryskiem na robaka i grzyba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v